Smółka przeciw Stali

Zbigniew Smółka w latach 2016-2018 pracował z piłkarzami Stali.

FORTUNA I LIGA. Choć Chojniczanka wyczekuje zwycięstwa od półtora miesiąca, będzie arcytrudnym rywalem dla PGE Stali. Powodów jest kilka, najistotniejszy nazywa się Zbigniew Smółka.

To trener, który przejął drużynę z Pomorza tuż przed spotkaniem z mielczanami. I stanie na głowie, by zacząć z przytupem. Smółka w latach 2016-2018 pracował z piłkarzami Stali. Odszedł w kontrowersyjnych okolicznościach, „romansując” wcześniej z Arką Gdynia. – Czy pojedynek ze Stalą będzie dla mnie wyjątkowy? Chojniczanka znalazła się w trudnym położeniu, zatrudniono mnie po to, żebym pomógł i utrzymał zespół. W naszej sytuacji każdy mecz i każdy punkt jest istotny. Spędziłem w Mielcu prawie dwa lata, sentyment pozostał, ale to wszystko – skomentował Smółka.

Krytycy zarzucają mu, że prowadzi drużyny twardą ręką, ale uczciwie trzeba przyznać, że trenerowi charyzmy nie brakuje. Kiepskie wyniki Chojniczanki są przykrą niespodzianką, ale warto zwrócić uwagę, iż ten zespół strzela więcej bramek od Stali, a na dodatek posiada patent na naszą drużynę, wygrywając z nią 4 z 6 meczów. Jesienią 2018 mielczanie zremisowali w Chojnicach 2-2. To był najlepszy wynik, jaki tam osiągnęli. Biało-niebiescy w trzech ostatnich meczach uciułali ledwie punkt. Bolączką jest brak skuteczności. – Cały czas pracujemy nad poprawą tego elementu, na zajęciach nieźle to wychodzi. Potrafimy grać w piłkę! – przekonuje Dariusz Marzec, opiekun PGE Stali.

CHOJNICZANKA – PGE STAL
Sobota, godz. 16

tsz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o