SMS przypomni o wizycie u lekarza!

– Szacuje się, że do lekarza nie zgłasza się nawet 20 proc. zapisanych na wizytę osób – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Skończy się blokowanie kolejek do lekarzy specjalistów?

Powiadomienie telefoniczne SMS o wizycie u lekarza – od lipca 2019 r. – będą otrzymywać pacjenci, którzy czekają na wizytę u ortopedy, kardiologa, onkologa czy endokrynologa. Żeby dostać wiadomość wystarczy podczas rejestracji podać numer telefonu. System ma sprawić, że pacjenci, którzy nie mogą przyjść w wyznaczonym terminie, odwołają wizytę i zwolnią miejsce innej osobie. Z szacunków wynika bowiem, że nawet co trzeci zapisany do kolejki chory nie zgłasza się na wizytę. Powód? „Zapomniałem”.

Według projektu, w przypadku leczenia szpitalnego oraz świadczenia wysokospecjalistycznego, przypominający SMS musi dotrzeć do adresata nie później niż na pięć dni przed wyznaczonym terminem, a dla innych świadczeń-– nie później niż na dwa dni.

Kolejki od lat były pod lupą kontrolerów z NFZ
Monitoring polegał na sprawdzaniu, jak często pacjenci nie zgłaszali się na wizyty bez powiadamiania o rezygnacji placówki medycznej. Kontrole za każdym razem wykazywały, że skala zjawiska jest ogromna. Na wizyty do poradni endokrynologicznych w 2015 roku nie zgłosiło się aż 17 procent zarejestrowanych osób. Rok później 15 procent. Podobnie było w przypadku poradni kardiologicznych (16 procent rezygnacji w 2015 roku i 15 procent w 2016 roku). Do ortopedów w2015 roku nie zgłosiło się najwięcej, bo aż 18 procent pacjentów. – Weryfikować możemy tylko te trzy specjalizacje, bo działają w innym systemie niż reszta. Zakładamy jednak, że średnio 20 proc. pacjentów rezygnuje z wizyt nie zgłaszając tego faktu zawczasu. Gdyby to zrobili na ich miejsce mogliby wskoczyć inni chorzy – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie.

Problem też potwierdzają dyrektorzy przychodni specjalistycznych, którzy przyznają, że w niektóre dni do wybranych poradni nie zgłasza się nawet co trzeci pacjent! Jak sobie z tym próbują radzić? – Dzwonimy do pacjentów, wysyłamy im SMS-y lub e-maile z przypomnieniem o wizycie. Czasami odnotowujemy ten fakt w jego karcie.

– Największe problemy wynikają z tego powodu w poradniach zdrowia psychicznego, gdzie porady trwają 45 – 60 minut, a kolejki na psychoterapię sięgają nawet roku. Gdybyśmy mieli sygnał od pacjenta, że rezygnuje, skorzystałyby z pomocy inne osoby – przyznaje Grzegorz Materna, szef ZOZ nr 1, w skład którego wchodzą m.in. trzy duże przychodnie specjalistyczne.

Zdyscyplinowaniu pacjentów służy też wprowadzony kilka lat temu przepis obligujący do okazywania oryginału skierowania już podczas rejestracji. Jeżeli pacjent nie ma druku przy sobie lub zapisuje się telefonicznie, to skierowanie trzeba donieść w ciągu dwóch tygodni. Rozwiązanie doprowadziło do tego, że pacjenci przestali zapisywać się do kilku miejsc jednocześnie, co blokowało miejsca innym chorym i sztucznie wydłużało kolejki.

Anna Moraniec

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.