Sokół nie zwalnia tempa. ZDJĘCIA

Fot. Wit Hadło

I LIGA MĘŻCZYZN. W piątek koszykarze Polonii dostali zaległe pieniądze i dzień później pojechali na mecz do Łańcuta.

Zwycięstwem koszykarzy NETO PGE Sokoła zakończył się derbowy pojedynek z przemyską Polonią. Dla podopiecznych trenera Dariusza Kaszowskiego była to trzecia wygrana z rzędu. Spotkanie momentami było emocjonującym widowiskiem, ale toczyło się niemal cały czas przy przewadze gospodarzy.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Koszykarze z Łańcuta po wyrównanym początku zaczęli przejmować inicjatywę i budować przewagę. W 8 min po trójkach Barana i Hałasa prowadzili 17:8. W II kwarcie poloniści rzucili się do odrabiania strat, ale Sokół na zbyt wiele nie pozwolił. W 12 min. po “trójce” Mikołajki przewaga miejscowych stopniała do sześciu “oczek” 23:17, ale za moment łańcucianie wygrywali już 31:17. Polonistów ogarnęła strzelecka niemoc, którą błyskawicznie wykorzystywali rywale, z dużą łatwością radząc sobie z defensywą ekipy z Przemyśla. Sokół na przerwę zszedł prowadząc różnicą 13 pkt (35:22). Poloniści w pierwszych dwudziestu minutach mieli spore problemy w ataku (24 procent rzutów z gry), grając wolno i za bardzo indywidualnie.

Problemy Sokoła
Po przerwie obraz gry uległ zmianie. Po trafieniach Kolowcy i Wyki strata do Sokoła wynosiła osiem “oczek” (30:38), a po chwili pięć (35:40). Zespół trenera Kaszowskiego miał spore problemy z sforsowaniem defensywy przemyskiej Polonii, która mozolnie odrabiała straty. Po 30 minutach gry przewaga Sokoła stopniała do 3 pkt (49:46) co zwiastowało emocjonującą końcówkę. Nadzieje polonistów szybko na początku IV kwarty rozwiali Pieloch i Hałas, którzy trafili za trzy i gospodarze odskoczyli na bezpieczny dystans (58:48). Zespół trenera Mariusza Zamirskiego przez nieco ponad trzy minuty nie był w stanie zdobyć punktów. Strzelecką niemoc dopiero w 35. min przełamał Przewrocki, ale gospodarze prowadzili wówczas 60:51.

Na niespełna trzy minuty przed końcem po trafieniu za trzy Pielocha Sokół wygrywał 65:51 i losy meczu były już praktycznie rozstrzygnięte. “Przemyskie niedźwiadki” w samej końcówce jedynie zniwelowały rozmiary porażki, która było dla nich drugą z rzędu.

NETO SOKÓŁ Łańcut    65
BUDIMPEX Polonia    60
(19:8, 16:14, 14:24, 16:14)

SOKÓŁ: Pieloch 14 (4×3), Gawrzydek 10, Baran 6 (2×3), Fortuna 3 (1×3), Klima 2 oraz Dubiel 8, Młynarski 0, Hałas 22 (3×3)
POLONIA: Kukiełka 17 (1×3), Wyka 10, Przewrocki 6 (2×3), Kolowca 5, Shifman 4 (1×3)oraz Mikołajko 8 (1×3), Płocica 4, M. Musijowski 3, Zabłocki 3 (1×3).

Sędziowali: Paweł Baran, Mateusz Tychowski i Michał Proc. Widzów 700.

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.