Sokół żądny rewanżu

Skrzydłowy Sokoła, Maciej Klima wrócił już do treningów, ale w sobotnim meczu z Rosą Radom zagra tylko wówczas, gdy będzie wymagała tego sytuacja na parkiecie. Fot. Wit Hadło

I LIGA MĘŻCZYZN. Marcin Salamonik nowym zawodnikiem MOSiR-u Krosno.

Lider z Łańcuta w 17. serii spotkań będzie podejmował we własnej hali Rosę Radom. Pozostałe nasze dwa zespoły zagrają na wyjazdach i z pewnością nie będą faworytami swoich spotkań.

Zawodników Sokoła na sobotni mecz z Rosą nie trzeba specjalnie mobilizować. W Radomiu ponieśli oni bowiem pechową (pierwszą w sezonie) porażkę. – Gramy we własnej hali, więc naturalnie interesuje nas tylko wygrana – zapewnia Maciej Klima, którego występ swoi pod znakiem zapytania. Wprawdzie zawodnik Sokoła wznowił już trening i w sobotę będzie do dyspozycji trenera Dariusza Kaszowskiego, ale zagra tylko w przypadku, gdy będzie wymagała tego sytuacja na parkiecie. Na lekki uraz narzeka także Tomasz Fortuna, ale jego występ nie jest zagrożony. W składzie Sokoła kolejny raz zabraknie za Bartosza Dubiela (uraz przywodziciela), które będzie pauzował jeszcze co najmniej miesiąc.

Krosno się zbroi
Po pucharowej porażce w Radomiu z Rosą (52:77), koszykarze Delikatesów Centrum PBS Bank MOSiR Krosno już w piątek zagrają w Gdyni z tamtejszym Startem. Gdynianie to aktualny wicelider tabeli, który we własnej hali przegrał tylko raz. W ekipie z Krosna w meczu ligowym zadebiutuje Dawid Neumann i Marek Kołtun. Obaj po raz pierwszy zagrali w barwach MOSiR-u w środowym meczu Pucharu Polski zdobywając odpowiednio 7 i 4 pkt. Do ekipy z Krosna dołączył się także Marcin Salamonik, który ma wypełnić lukę po kontuzjowanym Kamilu Gawrzydku, jednak na jego debiut trzeba poczekać do przyszłej środy. Trener Dusan Radović nadal nie będzie mógł skorzystać z usług Michała Barana. – Michał ciągle narzeka na kłopoty z piętą i myślę, że aby doszedł do pełni sprawności, potrzeba jeszcze około 3 – 4 tygodni – informuje Janusz Walciszewski, prezes krośnieńskiego klubu.

Polonia jedzie po zwycięstwo
Do jaskini lwa udają się koszykarze przemyskiej Polonii. – Start to zespół własnego parkietu, który u siebie nie zwykł przegrywać. My jednak jesteśmy w dobrej dyspozycji, a dodatkowo pokazaliśmy już w tym sezonie, że jesteśmy w stanie zaskoczyć na wyjeździe i wygrać nawet wtedy, gdy nie jesteśmy faworytem. Mam w zespole parę lekkich urazów, ale nie są one na tyle poważne, aby kogoś wykluczyły z gry. Krótko mówiąc – jedziemy do Lublina po zwycięstwo – zapewnia trener “Przemyskich Niedźwiadków”, Maciej Milan.
mj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.