Sowa zaatakowała policję

JAROSŁAW. Do bezprecedensowego ataku na policyjny radiowóz doszło w poniedziałek wieczorem. Około godz. 20 funkcjonariusze wracali z miejscowości Młyny do Radymna. Nagle usłyszeli głośny trzask z na dachu radiowozu.

- Policjanci natychmiast zatrzymali się i wybiegli z samochodu – relacjonuje asp. Marta Gałuszka, oficer prasowy jarosławskiej policji. – Podświetlany napis “Policja” był uszkodzony. Na początku tego napisu był otwór szerokości około 10 cm. Sierżanci pobiegli na tył radiowozu, chcieli sprawdzić co się stało. Na jezdni zobaczyli leżącą na jezdni sowę, a wokół  niej odłamki plastiku.

Policjanci postanowili zatrzymać sprawczynię zniszczenia państwowego mienia. Jednak sowa nie usłuchała wezwania władzy i odleciała w pobliskie krzaki, zanim funkcjonariusze zdążyli użyć środków przymusu bezpośredniego.

Sierżanci powiadomili dyżurnego o zdarzeniu i podjęli pościg za sową. Ta jednak zbiegła, a może raczej odleciała, nie pozostawiając śladów, które mogłyby pozwolić na ustalenie trasy ucieczki sowy i ujawnienie miejsca, w którym się ukryła.

kr

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.