Spadkobierca u prezydenta

Paweł Tarnowski przyznaje, że nie jest to już jego Dzików, ale jest pełen podziwu dla wysiłku, z jakim władze miasta remontują obiekt. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Hrabia Paweł Tarnowski przyleciał z Kanady do Tarnobrzega i rozmawiał w sprawie zamku.

W miniony piątek Paweł Tarnowski, który reprezentuje rozproszony po całym świecie ród Tarnowskich, przybył do Tarnobrzega. Hrabia spotkał się z prezydentem i odwiedził zamek, w którym spędził kilka pierwszych lat swojego życia.

Zamek Dzikowski, magnes, który ma przyciągnąć do Tarnobrzega turystów wędrujących od Sandomierza w stronę Baranowa Sandomierskiego, zyskuje nowy blask, ale w jego wnętrzach wciąż brakuje kolekcji, które przed wojną zgromadziła tu rodzina Tarnowskich. Władze miasta liczą, że po zakończeniu remontu uda się sprowadzić choćby część tych dzieł, a wpływ na to może mieć Związek Rodu Tarnowskich.

Paweł Tarnowski, który w tym roku już drugi raz gości w Tarnobrzegu, przyznaje, że życzeniem jego ojca było to, by zamek w Dzikowie służył lokalnej społeczności i cała rodzina to stanowisko popiera. Słynna kolekcja dzikowska, na którą składają się cenne obrazy, a także miniatury i dzieła literackie, zostały rozdzielone i obecnie znajdują się w zasobach kilku instytucji kulturalnych w Polsce i poza jej granicami. Ich powrót do Tarnobrzega to marzenie, które raczej ciężko będzie zrealizować. Rodzina Tarnowskich stara się jednak o to, by uzyskać sądowe prawo własności choćby części tych przedmiotów.

Jak dowiedzieliśmy się, Paweł Tarnowski wyjaśnia, że nie chodzi tu o to, by odebrać te przedmioty, ale o to, by państwo polskie przyznało, że zostały one rodzinie Tarnowskich bezprawnie odebrane i że jej należy wrócić do nich prawa. Po odzyskaniu praw do tych przedmiotów, związek zamierza pozostawić je w formie depozytu w obiektach, w których znajdują się obecnie lub, jeśli będzie to możliwe, w części zgromadzić w Tarnobrzegu. A zapisy prawne są dla członków rodziny ważne nie ze względów majątkowych, ale po to, by następne pokolenia miały świadomość historyczną dotyczącą Dzikowa i ludzi, którzy go zbudowali.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.