Spadkobiercy wielkiej rodziny wystąpili o zamek

W ciągu ostatnich kilku lat na remont zamku dzikowskiego wydatkowano 12 mln zł, połowa pochodziła z kasy miasta, druga część to środki unijne. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Rodzina Tarnowskich żąda zwrotu utraconych po wojnie nieruchomości, jest wśród nich jedna z największych atrakcji turystycznych w regionie.

Dwudziestu nieruchomości utraconych po wojnie żąda od Skarbu Państwa rodzina Tarnowskich, która do II wojny światowej stanowiła jeden z najznamienitszych rodów związanych z Podkarpaciem  i Małopolską. Spadkobiercy o swoje posiadłości starają się od lat.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami spadkobiercy Tarnowskich swój wniosek o zwrot utraconego majątku złożyli u wojewody podkarpackiego. Na liście nieruchomości, o które się upominają jest 14 obiektów, o które rodzina występuje już ponad 10 lat i sześć nowych, które jak dotąd wydawały się nie znajdowały się w zasięgu ich zainteresowania, co ciekawe wiele z nich w ostatnich latach zostało gruntownie odremontowanych. W tym największa spośród nieruchomości, czyli zamek dzikowski w Tarnobrzegu. Obiekt, od kilku lat jest gruntownie remontowany na potrzeby Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega dzięki środkom samorządowym i unijnym.

Czy jest możliwość, że obiekt, z którym władze miasta wiążą ogromne nadzieje na przyciągnięcie turystów i wypromowanie Tarnobrzega na arenie ogólnopolskiej wróci do dawnych właścicieli?

W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami dotyczącymi kolejnych starań rodziny Tarnowskich o odzyskanie dawnego majątku i pytaniami do Prezydenta Tarnobrzega, Norbert Mastalerz postanowił odnieść się do całej sytuacji.

- Do całej sprawy podchodzimy bardzo spokojnie. Jako samorząd nie jesteśmy stroną sprawy, ponieważ Państwo Tarnowscy zwrotu ogromnego majątku domagają się od Skarbu Państwa i właścicieli prywatnych. Ja, jako Prezydent Miasta, szanuję prawo byłych właścicieli do zwrotu ich majątku, o co już kilkukrotnie przez minione lata walczy rodzina Tarnowskich. Jest to naprawdę pokaźny majątek. Roszczenia są jednak wobec Skarbu Państwa, a ja nie mam na to wpływu. Pragnę jednak zauważyć, że np. na odnowę Zamku Dzikowskiego wydaliśmy z publicznych pieniędzy kwotę 12 mln zł, w tym 6 mln zł pochodziło ze środków UE. Skutkuje to tzw. trwałością projektu, czyli przez najbliższych 5 lat nic w kwestii Zamku się nie zmieni albo konieczny będzie zwrot całej dotacji. My, jako samorząd, musimy spokojnie czekać na rozwój sytuacji i decyzję wyższych organów – mówi Prezydent Tarnobrzega, Norbert Mastalerz.

Małgorzata Rokoszewska

do “Spadkobiercy wielkiej rodziny wystąpili o zamek”

  1. Kaptowaniec

    Kiedy oddadzą utracony majatek mojej rodziny i wielu innych którzy w II Wojnie światowej zostali pozbawieni wszystkiego. Jak wszystkim to wszystkim a nie tylko wybranym.

  2. Roman

    myśle, ze powinni oddać włości (lecz po odliczeniu kosztów remontuprzez 50 lat) – tak jak ksieżom oddali.
    Po co naród ma dopłacac ciągle do tego interesu ?
    Poza tym zarządzaniem takich latyfundiów zajmują się „rodziny” typu ludzie byłej nomenklatury, którzy mają tu spokojne „gniazdka” i wydaje im się ze sa dziedzicami.
    Dość – oddać, a dzikich lokatorów eksmitowac na bruk (choćby to byli byli policjanci, byli SB cy czy „ludzie PSL u)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.