Spadkobiercy wystąpili o zamek

Tarnowskim nie zależy na odzyskaniu nieruchomości, ale na odszkodowaniu, które uważają, że należy im się za odebrane nieruchomości i grunty. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Tarnowscy występują o zwrot zabranego przez Skarb Państwa majątku leżącego na terenie miasta.

Do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu wpłynął wniosek spadkobierców rodu Tarnowskich o zwrot odebranego im w 1944 roku majątku leżącego na terenie miasta. Przedstawiciele rodziny, zrzeszeni w Związku Rodu Tarnowskich, chcą odzyskać dzikowski zamek, a także kilka innych nieruchomości, które od wielu lat znajdują się w prywatnych rękach.

Zamek Dzikowski, magnes, który ma przyciągnąć do Tarnobrzega turystów wędrujących od Sandomierza w stronę Baranowa Sandomierskiego, od kilku lat przechodzi gruntowny remont za samorządowe, państwowe oraz unijne środki. Wiadomość o tym, że rozproszony po całym świecie ród Tarnowskich miałby go teraz przejąć, zaskakuje mieszkańców Tarnobrzega.

Starsi pamiętają jeszcze hrabiego Tarnowskiego, który wraz z rodziną mieszkał w zamku, młodym kojarzy się on jednak bardziej ze szkołą rolniczą, która przez lata mieściła się w zabytku. Sami Tarnowscy, którzy już wiele razy wypowiadali się publicznie na temat działań rodziny związanych ze zwrotem odebranego przez władze komunistyczne majątku, nie pozostawiają wątpliwości. Nie chodzi im o to, aby wrócić na zamek, ale by państwo polskie uznało, że majątek, który im odebrano w wyniku reformy rolnej, był zabrany bezprawnie i że należy im się za niego odszkodowanie.

- Życzeniem jego ojca było to, by zamek w Dzikowie służył lokalnej społeczności i cała rodzina to stanowisko popiera – przyznał Paweł Tarnowski podczas ubiegłorocznego zjazdu rodziny w zamku w Dzikowie.

Co zawiera wniosek złożony w tarnobrzeskim sądzie przez reprezentującą rodzinę kancelarię prawną?

Wnioskodawcy zawezwali do próby ugodowej gminę Tarnobrzeg oraz Starostwo Powiatowe w Tarnobrzegu, które reprezentują Skarb Państwa. W piśmie przedprocesowym Tarnowscy domagają się opróżnienia z osób i mienia i wydania wnioskodawcom szeregu nieruchomości. Zawezwane strony poprosiły o czas na przygotowanie odpowiedzi.

Małgorzata Rokoszewska

do “Spadkobiercy wystąpili o zamek”

  1. Kuba

    Wojna i to co po niej nastąpiło zniszczyło nie tylko majątek Tarnowskich. Wielu drobnych szaraczków straciło bliskich, domy, czy oszczędności bankowe. Nie mogą oni jednak liczyć, że starą chałupę ich dziadków państwo odbuduje, aby oni mogli teraz domagać się jej zwrotu. Również oszczędności złożone w banku przed ’39 są nie do odzyskania. Inaczej jest z majątkami kiedyś możnych. Oszczędności trzymane w Szwajcarii (czy jak to robił Potocki wywożone z Łańcuta za zgodą Niemców do Liechtensteinu) były bezpieczne. Pozostawione zamki i dwory ludzie traktowali jako dobro narodowe, nawet jeśli komuniści trzymali tam świnie. I w końcu państwo polskie te dwory i zamki powoli odnawia. Jak jesteś chamem to i z twoich podatków to się odnawia.

    Jeśli Tarnowscy chcą rekompensaty to niech złożą pozew w sądach w Berlinie i Moskwie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.