Spełnili marzenia bardzo chorych dzieci

Madzia z pupilem, o którym marzyła. Gdyby nie sponsorzy, nie spełniłyby się jej marzenia. Fot. Bogdan Myśliwiec
Madzia z pupilem, o którym marzyła. Gdyby nie sponsorzy, nie spełniłyby się jej marzenia. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG, PODKARPACIE. Odbierają listy z prośbami o spełnienie marzeń ciężko chorych dzieci i robią wszystko, by zaspokoić ich dziecięce fantazje.

Dla większości dzieci dzieciństwo to pierwszy, wyjątkowy i niepowtarzalny okres w życiu. Niestety, tysiące dzieci zmagają się ze schorzeniami, wobec których medycyna pozostaje bezradna. Fundacja Dziecięca Fantazja nie pomaga w leczeniu, ale spełnia marzenia małych pacjentów.

30 października spełniła się fantazja czternastoletniego Sebastiana z Tarnobrzega. W połowie 2012 r. zdiagnozowano u Sebastiana guza móżdżku w czwartym stopniu złośliwości. Bardzo szybko, po już po czterech dniach, guz został usunięty. Nastąpiła chemioterapia, 31 naświetlań i teraz chłopiec przechodzi ponowne leczenie chemią.

Dzielnie walczy o zdrowie
– Sebastian zawsze kochał zwierzęta. Bardzo chciał mieć małego przyjaciela, któremu mógłby powierzyć swoje sekrety. Chłopiec marzył o szczeniaczku rasy shih tzu. Sebastian jest niesamowitym chłopcem. Pomimo długiej walki z ciężką chorobą wspaniale się uczy. Jest jednym z najlepszych uczniów w klasie. Jak był zdrowy, trenował taniec towarzyski i odnosił duże sukcesy w zawodach. Ma nadzieję, że już niedługo wróci do swojej pasji – mówi Adrianna Wróbel z Fundacji Dziecięca Fantazja.
Fantazja Sebastiana spełniła się podczas przyjęcia organizowanego przez sponsora marzenia, biura windykacji jednej z firm ubezpieczeniowych w Rzeszowa.

Niespodzianka czekała w recepcji
– Kiedy Sebastian przyjechał do hotelu, do ostatniej chwili nie wiedział, po co tam się wybrał. Rodzice postanowili zrobić mu niespodziankę i nie zdradzili ani odrobiny tajemnicy. Ponieważ piesek był przed wręczeniem ukryty w recepcji, Sebastian nie mógł wcześniej zobaczyć swojego marzenia. Radość Sebastiana była ogromna, kiedy otrzymał przesłodkiego szczeniaka. Od razu wymyślił dla niego imię – Tobi. Oczywiście wraz z Tobim Sebastian otrzymał wszelkie niezbędne akcesoria. Część z nich ufundowali i podarowali niesamowici hodowcy z Rzeszowa, od których Fundacja nabyła w bardzo przystępnej cenie pieska – dodaje wolontariuszka Fundacji.

31 października spełniło się także marzenie osiemnastoletniej Magdy z Tarnobrzega, cierpiącej na nowotwór kości miednicy. Magda ma wiele marzeń. Jak każda nastolatka marzy o superubraniach i kosmetykach oraz o nowym tablecie. Ale jej największym marzeniem był piesek razy York.

– Kiedy Madzia zobaczyła swojego nowego, małego przyjaciela, którego pracownicy fundacji przywieźli do domu, jej oczy rozbłysły radością. Od razu przytuliła pieska i zaczęła go głaskać. A piesek jakby poczuł, kto jest jego nową panią, bo nie odstępował Madzi na krok. Razem z pieskiem Madzia otrzymała wszystkie potrzebne akcesoria dla małego pupila oraz zapas karmy – relacjonuje wolontariuszka.

Zgłoś swoją fantazję
Fundacja zaprasza dzieci zmagające się z chorobami z terenu Podkarpacia oraz ich rodziców, by zgłaszali swoje marzenia, a oni zrobią wszystko, by je spełnić.

– Zachęcamy, by skontaktować się z naszą fundacją za pośrednictwem strony internetowej www.f-df.pl lub napisać tradycyjny list i opisać chorobę dziecka oraz opisać jego marzenie i podać do siebie kontakt – mówi Patrycja Wróbel. – W ciągu ponad 10 lat działalności udało nam się spełnić już trzy tysiące marzeń i chcemy spełniać kolejne. Zapraszamy także do współpracy sponsorów, bo to dzięki nim spełniają się dziecięce fantazje. My tylko w tym pomagamy.

Małgorzata Rokoszewska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments