Spełnione marzenia. Stal w II lidze! (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło

STAL RZESZÓW – PODHALE NOWY TARG. Atmosfera jak za dawnych czasów

Nareszcie! Po latach pełnych rozczarowań, gwizdów płynących z trybun, a przede wszystkim miałkiego futbolu, Stal może świętować. Biało-niebiescy, pokonując Podhale Nowy Targ w towarzystwie blisko 6,5 tys. kibiców, awansowali do II ligi.

STAL 2
PODHALE 1
(2-1)
1-0 Płonka (9.), 2-0 Goncerz (26.), 2-1 Pląskowski (42.)
STAL
: Otczenaszenko – Głowacki, Szeliga (74. Basista), Kostkowski, Mozler, Sierant, Reiman, Nawrot (88. Jarecki), Chromiński (66. Nowacki), Goncerz (29. Zagdański), Płonka (80. Ligienza)
PODHALE
: Szukała – Mączka, Baran, Przybylski (36. Hruska), Barbus (79. Tonia), Mizia (68. Mrówka), Palonek (46. Potoniec), Mianowany, Dynarek, Pląskowski, Drobnak.
Sędziował: Mateusz Kowalski (Kielce). Żółte kartki: Nawrot, Zagdański, Nowacki – Mączka, Mizia. Widzów: 6438.

Ciężko byłoby nakreślić lepszy scenariusz na zakończenie sezonu. Przed pierwszym gwizdkiem wiadome było tylko, że korki od szampanów na pewno wystrzelą. Otwartym pytaniem pozostawało jedynie, która drużyna – Stal czy Podhale – popularnych bąbelków się napije. Przynajmniej teoretycznie, w korzystniejszej sytuacji znajdowali się „Górale”, którym do szczęścia wystarczał remis. Komfort bywa jednak zgubny, a tęsknota rzeszowian za piłką w poważniejszym wydaniu, napędzana swoistym pospolitym ruszeniem fanów, pozwoliła Stali spełnić to od dawna niedoścignione marzenie.

Wyjątkowa dedykacja

– Mija dziewięć miesięcy od śmierci Krystiana, a ja czuję, jakby to było tydzień temu. Marzyłem o tym – a wielu marzeń nie mam – żeby na konferencji po ostatnim meczu, właśnie w takich okolicznościach, powiedzieć: Krystian, zrobiliśmy to dla Ciebie! Ten sezon i ten awans dedykujemy tylko i wyłącznie Tobie! – trener Janusz Niedźwiedź nie krył emocji, wspominając młodego zawodnika, który 9 września zginął w wypadku samochodowym. – Dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas przez cały rok, chyba najtrudniejszy w życiu ze względu na tę tragedię. Cieszę się, że rodzice Krystiana przyjechali na to spotkanie. Jego duch unosił się nad stadionem i był w naszych sercach. Mam nadzieję, że ten sezon długo zostanie w pamięci, ale jeszcze dłużej będziemy pamiętać o Krystianie – dodawał opiekun biało-niebieskich, którzy w spotkaniu z Podhalem grali na plecach z nazwiskiem Popiela.

Stawka meczu połączona z niecodzienną otoczką i pełnymi trybunami, ewidentnie lekko sparaliżowała na początku obie strony. Wtedy jednak Tomasz Płonka, napastnik biało-niebieskich, wykorzystał swój największy atut – wzrost. 33-latek trafił do siatki głową, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Kwadrans później trybuny oszalały z radości po raz drugi, gdy kapitalne prostopadłe zagranie, jeszcze ładniejszym uderzeniem wykończył Grzegorz Goncerz. Pech chciał, że „Gonzo” przy okazji nabawił się urazu i po chwili usiadł na ławce.

Drużyna z Nowego Targu, której grunt osunął się pod nogami, bardzo długo zbierała się do reakcji. Sygnał do walki tuż przed przerwą wysłał do kolegów jednak Artur Pląskowski, lider Podhala, pokonując Leonida Otczenaszenkę przy biernej postawie obrońców. Kibice zaczęli wówczas cytować słowa Michała Probierza, trenera Cracovii, który często powtarza, że 2-0 to najgroźniejszy wynik.

Klubowa metamorfoza

Druga połowa, podobnie zresztą jak całe spotkanie, nie była porywającym widowiskiem, przynajmniej od strony jakości na zielonej murawie. Podhale próbowało szarpać, ale to Stal miała lepsze okazje. Próby Łukasza Zagdańskiego czy Piotra Głowackiego zatrzymywał jednak bramkarz gości Mateusz Szukała, będąc równocześnie najlepszym zawodnikiem „Górali” na przestrzeni całego meczu. Najwięcej nerwów było rzecz jasna w doliczonym czasie gry (arbiter dołożył aż 7 minut), a na trybunach wylądował m.in. trener Niedźwiedź. Ostatni gwizdek oznaczał jednak wyjątkową radość i ulgę dla rzeszowian.

– Ci ludzie, którzy od roku tworzą Stal, włożyli w to wszystko ogrom pracy. Proszę mi wierzyć, czegoś takiego nie spotyka się często. Ten awans do dla nas dodatkowa motywacja, co i tak nie zmienia faktu, że ten klub zmienił się pod każdym względem – uśmiechał się Janusz Niedźwiedź, człowiek wyjątkowo ceniący sobie etos pracy. – Chciałbym też pogratulować Podhalu. Żal, że z III ligi nie awansują dwa zespołu, bo oba na to zasłużyły szczególnie tym, że grają widowiskowy futbol – spuentował szkoleniowiec Stali, który przecież jeszcze niedawno opiekował się… Podhalem.

WOKÓŁ MECZU

  • 19 czerwca 2004 r., a więc niemal dokładnie 15 lat temu Stal w pierwszym spotkaniu barażowym o II ligę (dzisiejsza I liga) podejmowała przy Hetmańskiej Ruch Chorzów z Mariuszem Śrutwą w składzie. Na stadionie (nie było jeszcze wówczas trybuny wschodniej) pojawiło się 6 tys. kibiców. W minioną sobotę fani pobili jednak ten wynik, bo na żywo mecz obserwowało blisko 6,5 tys. ludzi. Do frekwencji z lat 70. ubiegłego stulecia, gdy biało-niebiescy sięgali m.in. po Puchar Polski jeszcze daleka droga, ale i tak w tym konkretnym przypadku rzeszowska publika zasługuje na słowa uznania. Ostatnio mecze Stali gromadziły bowiem na trybunach zazwyczaj średnio ok. 500 kibiców.
  • „A czy Ty jesteś żoną piłkarza?” – tak ochrona żartowała z młodych adeptów akademii piłkarskiej Stali, którzy chcieli dołączyć do zawodników świętujących awans na murawie. Ostatecznie młodzież tę szansę dostała i cieszyła się z piłkarzami.
  • 87 – aż tyle bramek w całym ligowym sezonie zdobyli stalowcy, tracąc przy okazji tylko 27 goli (najmniej w stawce, podobnie jak Podhale). Królem strzelców został Tomasz Płonka, który w sobotę trafił po raz 20.

Tomasz Czarnota

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
zomowiesław Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zomo
Gość
zomo

transfery tylko zawodników którzy chcą pracować i awans do I ligi.

wiesław
Gość
wiesław

Oczywiście cieszę się .że Stal awansowała. Jako starszy pan ,ponad 70,byłem aktywnym kibicem Stali gdy grała w 2 czy póżniej 1 lidze. Teraz odnosząc do tamtych czasów Stal zdobyła awans do ligi międzywojewódzkiej. Taka jest prawda.(extraklasa. 1liga, 2liga itd)Gdy Stal awansowała do 1 ligi uzyskała wzmocnienie z Resovi: Kwiatkowski, Matysiak , Szalacha.