Spółdzielnia zerwała umowę z telewizją

Abonenci MTVT odbierający sygnał z kablówki TSM programu wysyłanego z nowej siedziby telewizji na razie nie obejrzą. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. 8 tysięcy mieszkań bez Miejskiej Telewizji Tarnobrzeg

Program Miejskiej Telewizji Tarnobrzeg nie jest emitowany w kablówce Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Prezes TSM zerwał umowę z lokalnym nadawcą po tym, jak telewizja zrezygnowała z lokalu spółdzielni i wystąpiła o podłączenie światłowodu pod nowy adres.

Konflikt między TSM a MTVT trwa już kilka tygodni. Z tego co udało nam się ustalić, zaczęło się od podniesienia czynszu telewizji przez spółdzielni z około 7 do ponad 15 zł.
- Nie było nas stać na taki czynsz i zaczęliśmy rozglądać się za nowym lokalem – przyznaje Katarzyna Sobieniewska–Pyłka, prezes MTVT. – Początkowo chcieliśmy przenieść studio na ul. Wyspiańskiego 12, tam jednak dowiedzieliśmy się, że nie ma możliwości podpięcia światłowodu. Wtedy zdecydowaliśmy się na lokal przy ulicy Kościuszki i wystąpiliśmy do spółdzielni o podłączenie światłowodu.

Prezes TSM Tomasz Lenard potwierdza, że w piśmie  z 20 kwietnia br. MTVT wskazała budynek dawnego internatu LO, przy ul. Kościuszki 30 jako swoją kolejną siedzibę i poprosiła o wykonanie łącza światłowodowego i podłączenie telewizji kablowej.

- W tej lokalizacji, podobnie jak na Wyspiańskiego 12 TSM nie posiada jednak łącza światłowodowego umożliwiającego  transmisję sygnału MTvT do stacji czołowej TVK. O tym fakcie dwukrotnie informowaliśmy zarząd MTvT.  Z uwagi na konfigurację sieci stacji czołowej, serwerowni oraz sieci przesyłowej dostarczenie sygnału MTvT z lokalizacji przy ul. Kościuszki 30 do stacji czołowej będzie możliwe poprzez łącze światłowodowe z budynku przy ul. Kościuszki 30 po jego wykonaniu. Dnia 31 maja 2012 r. Miejska Telewizja Tarnobrzeg zaprzestała dostarczać sygnał do stacji czołowej TSM – informuje Tomasz Lenard.

Konsekwencją tego było zerwanie przez TSM umowy z MTVT.

Głos w sprawie zerwania umowy zabrał także prezydent miasta Tarnobrzega, które jest udziałowcem miejskiej telewizji.

- Decyzję TSM Mieszkaniowej o zerwaniu umowy na emisję jej programu w mieszkaniach należących do TSM, uznaję za nieracjonalną i szkodliwą społecznie – uważa Norbert Mastalerz.  – Nieracjonalną, bowiem nie ma przeszkód (także technicznych), które po zmianie siedziby przez Miejską Telewizję Tarnobrzeg uniemożliwiałby dalsze dostarczanie jej sygnału do lokali TSM.  Szkodliwą społecznie, bowiem członkowie TSM, tak jak pozostali tarnobrzeżanie, mają prawo dostępu do MTVT, medium, które w znacznej części jest utrzymywane z miejskiej dotacji, czyli z pieniędzy tarnobrzeżan i realizuje misję informowania o tym, co się dzieje w naszym mieście.

Obecnie bez problemów program MTVT można oglądać w około 3 tysiącach mieszkań należących do Spółdzielni Mieszkaniowej “Siarkowiec” i w 2 tysiącach lokali w Nowej Dębie, do których sygnał wysyła TSM.

Małgorzata Rokoszewska

do “Spółdzielnia zerwała umowę z telewizją”

  1. wels5

    No to tym sposobem prezes Lenard skasował TV Tarnobrzeg.

  2. gość

    To teraz wszyscy do Polsatu abo do Cyfry hahaha

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.