Społeczne stowarzyszenie blokuje obwodnicę

Tak ma się prezentować most, który ma być budowany w ramach budowy obwodnicy południowej na Wisłoku. Fot. UM Rzeszów

RZESZÓW. Zdaniem ratusza, ani mieszkańcy, ani ekolodzy nie są w stanie zablokować budowy drogi, ale niestety…

Budowa obwodnicy południowej łączącej aleję Sikorskiego z ul. Podkarpacką może się opóźnić. Powodem jest to, że Stowarzyszenie Społecznej Kontroli Legalności Administracji Publicznej (SSKLAP) chciało być stroną w postępowaniu dotyczącym decyzji środowiskowej. Jednak władze miasta uznały, że nie ma do tego podstaw. W związku z tym stowarzyszenie złożyło zażalenie na tę decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Trzeba poczekać na rozstrzygnięcie w tej sprawie i dlatego opóźni się wydanie decyzji środowiskowej, która zezwoli na realizację budowy nowej drogi.

Są jeszcze dwa inne powody, które mają wpływ na budowę obwodnicy południowej. Choć jak zaznacza Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, nie są one zagrożeniem dla inwestycji. Wprawdzie część mieszkańców z terenu planowanego przebiegu obwodnicy sprzeciwia się planom miasta w związku z tą inwestycją, ale to nie powinno opóźnić budowy. Również zdaniem rzecznika nie ma powodów do obaw w przypadku ekologów, którzy sprzeciwiają się przebiegowi drogi przez tzw. Ptasią Wyspę na zalewie.

Ratusz informuje, że planowany przebieg obwodnicy powstał w 1992 r. i został zatwierdzony przez marszałka województwa i starostę rzeszowskiego. Władze miasta są na etapie ostatnich prac związanych z wydaniem decyzji środowiskowej.

– Gdyby nie protest stowarzyszenia, to już składalibyśmy wniosek do wojewody o wydanie decyzji środowiskowej – stwierdził rzecznik prezydenta. – Mogłoby się to stać do końca stycznia, ale termin jest zagrożony.

Co na to przedstawiciele SSKLAP? – To, że nie możemy być stroną w postępowaniu w sprawie wydania decyzji środowiskowej, to nic innego jak naruszenie przepisów o statusie organizacji społecznej – mówi Wojciech Maciejko ze stowarzyszenia. – Dlatego sprawę skierowaliśmy do SKO. Jeżeli orzeczenie kolegium będzie dla nas korzystne, to zwrócimy się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o zmianę lokalizacji. Wcześniej przedstawiono kilka wariantów jej przebiegu. Ta, która obowiązuje, jest najmniej fortunna.

Budowa obwodnicy południowej ma kosztować 450 mln zł. Ma ona mieć blisko 6 km długości i powstaną dwa mosty: na Wisłoku i na rzece Strug. Droga powstanie między al. Sikorskiego (w okolicy ul. Karola Wojtyły) a zbiegiem ul. Podkarpackiej i Żołnierzy IX Dywizji Piechoty. Po obu stronach obwodnicy powstaną m.in. ścieżki rowerowe, chodniki, zatoki autobusowe, zjazdy, skrzyżowania, system odwodnienia, oznakowanie poziomowe i pionowe oraz oświetlenie. Obwodnica odciąży południowy obszar miasta, m.in. al. Powstańców Warszawy, ul. Podwisłocze i Kwiatkowskiego.

Mariusz Andres

23
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
Piotrstrażackazygmuntedimaniek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

Jak abwra wezwie Renatę na spotkanie to wszystko wyjawi jak było to wszystko ustawiane z przetargiem na projekt obwodnicy południowej.Konrad jej już nie pomoże bo sam dał dyla a i tak będzie miał problemy jak się nie wyspowiada przed zawiadomieniem.

zygmunt
Gość
zygmunt

Tak ekociołki bronią tej „Ptasiej wyspy” a to tylko łacha piachu która się pojawiła po powodzi gdy woda naniosła i zarosła krzakami. Jeszcze 15 lat temu gdy zbiornik nie był tak zamulony na archiwalnych zdjęciach lotniczych jest tam tylko woda!

Tak na dobrą sprawę refuler który odmula zalew jak i tu też popracuje przy odmulaniu koryta to ta łacha piachu zniknie.

maniek
Gość
maniek

Ja bym zapowiedział, że most będzie nosił imię jakiegoś znanego geja i wtedy wszyscy będą nalegać na budowę, przedstawiciele PO doniosą do PE, budowa ruszy nawet za tydzień.

gerta
Gość
gerta

Tu nie chodzi o ekologów. Bo ci ekolodzy co protestowali to żeby most nie był wysoki podobny do mostu Mazowieckiego bo wiele ptaków rozbiło by się o ten most.Niezadowoleni sa ci którzy nie chca miec na wysokości swoich okien mostu na 1000 metrów kiedy Wisłoko ma raptem 30 metrów w najweższym miejscu.Ze most i droga jest potrzebna to jest pewne tylko dlaczego akurat w najgorszym z wszystkich wariantów miejscu.Może 20 lat lat temu przebieg tej drogi był korzystny ale teraz jest problem.Podobnie było z budową obwodnicy północnej tez kilku przyjezdnych kupiło działki u starosty w Miłocinie i zablokowało razem z… Czytaj więcej »

strażacka
Gość
strażacka

To nieprawda. Ta część drabinianki to siedlisko komarów bo tereny bagienne. Ludzie się cieszą że most będzie miał iluminację a robaki lgną do światła i u nich będzie tego mniej.

janek
Gość
janek

Nie zwracać uwagi na jazgoty tych ekologicznych durni a budowę kontynuować bo jest potrzebna a jak będą przeszkadzać w budowie to wezwać antyterrorystów i pokazać że prawo jeszcze obowiązuje.

hijena
Gość
hijena

wystarczy wysłac dzielnych zuchow ze Strazy Miejskiej do spacyfikowania tej gorszącej zadymy.

ROMAN
Gość
ROMAN

Wątpię czy te dzielne Zuchy są przeszkolone do walki z tłymem im lepiej wychodzi przy pilnowaniu ;
Wieży Farnej.i Ratusza

Tomasz
Gość
Tomasz

Czemu pseudo ekolodzy nie są w Australii gdzie zginęło tyle zwierząt?! Pytam sie kur… Dlaczego?

ROMAN
Gość
ROMAN

Co tam w Audtrali a gdzie indziej też wulkany
” Harkneły”:
Meksyk/ Japonia a teraz Filipiny skąd dymy z popiołem szybują nad oceanem
No tam ich nie ma – bo nic nie wymodzą nawet jak by palcem chcieli krater se zatkać to bedzie Pikuś
Kwiczą tam gdzie sie Im pozwala -wulkan Im nie pozwala ; O !

edi
Gość
edi

Tam nie trzeba ekologów tylko strażaków

Jac
Gość
Jac

W szukajkę YTuba wpiszcie sobie hasło: „Łukasz Belter południowa obwodnica Rzeszowa”
Jest to najlepszy, logiczny i sensowny przebieg tejże inwestycji

Karl krematorzysta
Gość
Karl krematorzysta

Można sprawdzić to stowarzyszenie. Prawnik jest przewodniczącym. Następny co kupił dom czy co tam nad Wisłokiem i zdziwienie że ulica będzie….

maciek
Gość
maciek

Wcześniej ,,pieski ratuszowe,, medialnie chcieli zrzucić winę , że inwestycja się przesuwa na wojewodę.Ale gdy dyrektor znanej firmy Promost. C. zaskarżył w ostatnim dniu wyłonionego w przetargu na projekt do KIO wszystko wyszło na jaw że inwestycja nie była przygotowana i dotacje przekazano gdzie indziej.Teraz się okazuje, ze nie na nadal decyzji środowiskowej,wiec może być jeszcze inny bardziej ekonomiczny przebieg drogi wojewódzkiej.Za te same pieniądze może powstać nie tylko cała Wisłokostrada (koszt ok 110 mln zł) ale i droga południowa z tym że za mniej niż 500 mln zł. Gdy będzie w innym miejscu gdzie Wisłok jest węższy koszt budowy… Czytaj więcej »

edi
Gość
edi

Właściwe pytanie dlaczego most musi być w tym miejscu i taki długi skoro niecały kilometr dalej byłby 3 razy krótszy(a więc tańszy) poza tym nie paskudził by krajobrazu zalewu a także prawdopodobnie nie było by potrzeby wyburzać tyle domów.Myślę że jest tylko głupi upór prezydenta który bardzo chce postawić na swoje.Szanowałem i szanuję p.Ferenca za to co do tej pory zrobił dla Rzeszowa ale w tym przypadku się z nim nie zgadzam

Mieszkaniec
Gość
Mieszkaniec

Co to za KUR.. blokują ?
Złapać i uspic.

Karl krematorzysta
Gość
Karl krematorzysta

Prawnik tym razem. Budować i nie zwracać uwagi na bezmózgów.

zenon
Gość
zenon

Już starożytni budowniczowie na budowę mostów wybierali miejsca gdzie rzeka była albo najpłytsza, albo najwęższa. Natomiast nowożytni rzeszowscy geniusze ratuszowi dwoją się i troją, aby za wszelką cenę budować mosty w najbardziej niekorzystnych miejscach: 500 m Most Mazowiecki wybudowano nad zbiornikiem wodnym, a 1000 m most na południu ma być stawiany w miejscu, gdzie rzeka jest najszersza w całym jej biegu. Czy naprawdę nikt tego nie widzi?

ROMAN
Gość
ROMAN

Błedne rozumowanie – co do Rzymian to racja ale tu jest inny myk – czyli. Inwestycja z tym mostem w tym miejscu była planowana nie w roku: 1992 a już wczesniej bo w latach 1930- tak wtedy już planowano drogę tam z tyłu WSK WTEDY lata 30 – nasz Wisłok miał klasyczną szerokość (+/-) 40 metrów albo i mniej nie było żadnej ptasiej czy innej wyspy- jak se przypominam to nie było jej i w latach 50-tych jak chodziłem na most saperski który tam był Bezmyślne zagrodzenie rzeki psełdo zaporą spowodowało to co jest : Spowolniono nurt rzeki ,spowodowano że… Czytaj więcej »

Antek
Gość
Antek

Racja ! Przebieg mostu w tym miejscu to głupota. Raz że koszty będą olbrzymie, a po drugie zniszczy się cenny dla mieszkańców miasta teren rekreacyjny. Do tego będą w tym miejscu często występować mgły i oblodzenia z uwagi na bliskość dużego zbiornika wodnego. A przecież kilkaset metrów na południe można ten most postawić krótszy i dużo taniej.

hijena
Gość
hijena

jantek zalew nie powstał dla celow rekreacyjnych,ale zeby zapewnic odpowiednią ilośc wody rzeszowskim wodociagom i to sobie zakoduj w swojej łepetynie

edi
Gość
edi

Masz rację. Można mieć czysty zalew z terenami rekreacyjnymi i ładny most o wiele tańszy tylko trzeba chcieć,a za zaoszczędzone pieniądze wyremontować kilka ulic których w Rzeszowie nie brakuje nawet w centrum miasta nie licząc peryferii

ROMAN
Gość
ROMAN

Tu nie chodzi o to co My widzimy tu chodzi o to aby ten co wybuduje ten super most zarobił a zarobi jak most na rzece o szerokości (+/-) 40 metrów bedzie miał około 1000 metrów i tylko o to w tym całym Cyrku chodzi ; O !