Spór o teledysk z martwym księdzem w bagażniku

Le Moor i jego przyjaciele na planie klipu do “Dam ci dychę". Fot. Archiwum

KOLBUSZOWA. Swobodną wizja artystyczna, czy profanacja męczeństwa ks. Popiełuszki?  

Profanacją męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz obrazą uczuć religijnych i patriotycznych polskich katolików jest, zdaniem Stanisława Gorzelanego, lokalnego publicysty, teledysk kolbuszowskiej grupy rockowej Le Moor pt. “Dam ci dychę. – Insynuacje tego pana są oburzające. Będę się domagał od niego przeprosin i odszkodowania na cel społeczny – zapowiada Dorian Pik, lider i wokalista Le Moor.

Grupa Le Moor istnieje już od siedmiu lat, ale dopiero na początku b.r. nagrała swój pierwszy teledysk. Wybór padł na utwór “Dam ci dychę”. Klip kręcono na ul. Mickiewicza w Kolbuszowej i w starym, opuszczonym domu w Werynii. Od niedawna można go oglądać w sieci internetowej. Teledysk pozytywnie oceniają zwłaszcza młodzi kolbuszowianie.

Gorzelany: – Ten teledysk profanuje męczeństwo ks. Popiełuszki  

Inaczej jest w przypadku prawicowego publicysty Stanisława Gorzelanego, który, na łamach powiatowego miesięcznika “Przegląd Kolbuszowski”, klip Le Moora porównywał do morderstwa ks. Jerzego Popiełuszki. – W teledysku radny z lewicowej koalicji (Dorian Pik przyp. red.) szantażuje księdza zdjęciami z kobietą, strzela do niego, po czym zwłoki kapłana zostają wrzucone do bagażnika samochodu i wywiezione w nieznane – pisze Gorzelany.

- Teledysk z księdzem w bagażniku obraża uczucia religijne i patriotyczne polskich katolików. Dlaczego autorzy tego klipu nie brali tego pod uwagę? Ciekawe, jaki wpływ na ten antyklerykalny teledysk mieli koledzy radni z lewicowej koalicji, zwłaszcza byli funkcjonariusze PRL? Dzieje się to w przededniu drugiej rocznicy beatyfikacji ks. Popiełuszki i w chwili nadania przez Radę Miejską jego patronatu dla jednej z ulic – dodaje.

Pik: – Komunizm znam tylko z opowiadań rodziców

- Interpretację teledysku pozostawiam odbiorcom, o czym jest, każdy widzi. Tylko panu Gorzelanemu skojarzył się morderstwem z ks. Popiełuszki. To oburzające – komentuje Dorian Pik, lider zespołu Le Moor i od sześciu lat kolbuszowski radny. – Przez dwa miesiące, które upłynęły od premiery tego teledysku, nikt nie zgłaszał podobnych uwag ani zażaleń, więc może pan Gorzelany po prostu jest jedynym, któremu się właśnie tak kojarzy?

- Ten pan insynuuje, że ktoś miał wpływ na nasz teledysk, który był swobodną wizją artystyczną – zaznacza Dorian Pik. – My nie uprawiamy polityki, grając w zespole Le Moor i to jest najważniejszy komunikat. W naszą działalność nikt nie ingeruje. Po drugie, sugeruje się, że jestem niejako “wplątany w PRL”, a to jest objaw paranoi. Urodziłem się w 1986 roku i Polskę Ludową znam co najwyżej z opowiadań rodziców i ze szkoły – podkreśla muzyk.

Sprawa skończy się w sądzie?

- Czy gdybym ja, Dorian Pik, zagrał w tym teledysku księdza, to pan Gorzelany nie miałby pretensji? Różnicę pomiędzy aktorem a postacią albo między autorem a podmiotem lirycznym poznaje się w szkole naprawdę bardzo wcześnie. Najbardziej przykre jest jednak to paskudne zestawienie: mnie, osoby, która nie zrobiła nic złego – z mordercą ks. Popiełuszki jedną, czyli jedną z największych kanalii tej epoki. To naruszenie moich dóbr osobistych.

- Dlatego będę domagał się przeprosin i odszkodowania na cel społeczny. Może wtedy pan Gorzelany nie tylko nauczy się odpowiedzialności za słowo, ale jeszcze wyniknie z tego coś dobrego dla kogoś potrzebującego – zapowiada Dorian Pik.

***

Być porównanym do mordercy ks. Popiełuszki nie jest przyjemnym doznaniem. Rację ma więc Dorian Pik, że walczy o swoje dobre imię. Daleki jestem jednak od potępiania w czambuł publicysty, który przedstawił taki właśnie pogląd. Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo pisać to, co uważa za stosowne. Jest jednak granica między wolnością słowa, a skrzywdzeniem drugiej osoby. Tę granicę określa prawo. Czy w tym przypadku zostało ono złamane? Nie mi to oceniać, od tego jest sąd. 

Paweł Galek

do “Spór o teledysk z martwym księdzem w bagażniku”

  1. D.K.

    Kolbuszowa to tam gdzie to rondo Ryśka? :)))

  2. terrord

    każdy skandal wywołuje rozgłos i wiążący się z tym wzrost popularności. panowie sami siebie nakręcają

  3. Mateusz

    Jak można wpaść na tak głupi pomysł? To jest po prostu szukanie dziury w całym, jakbyśmy na swój własny sposób chcieli interpretować przeróżne sytuacje, to by w Polsce istaniał jeden wielki konflikt… Moim zdaniem Pan Gorzelany w tej sytuacji jest zdrowo nie normalny!

  4. Jerzy

    Ktoś kto widzi w tym teledysku profanację śmierci Popiełuszki jest chory na umyśle.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.