Sprzątacze są na pierwszej linii frontu walki z pandemią

„Tam, gdzie jest to możliwe, należałoby kierować odpady bezpośrednio do instalacji termicznego przekształcania (popularnie zwanej spalarnią odpadów)”. Fot. Archiwum

Rozmowa z Gościem Super Nowości.

Odpadów przybywa. Każdego dnia zużywane są setki tysięcy rękawiczek ochronnych i maseczek, a także żelów antybakteryjnych i mydeł, zwykle rozlewanych w plastikowych pojemnikach. O to, czy pochłonięci walką z koronawirusem zginiemy pod rosnącą górą śmieci, pytamy specjalistę w tej dziedzinie – dra inż. Łukasza Jurczyka z Instytutu Nauk Rolniczych, Ochrony i Kształtowania Środowiska na Uniwersytecie Rzeszowskim.

Panie doktorze, czy po koronawirusowym czeka nas śmieciowy armagedon?
– Służby komunalne działają i jako jedne z pierwszych reagują na nowe warunki. Z tego co wiem, Ministerstwo Klimatu przygotowuje obecnie nowe przepisy dotyczące odpadów komunalnych i medycznych w czasie pandemii, szczegóły można śledzić bezpośrednio na ich stronie.

– Dokąd trafiają odpady wytworzone przez służbę zdrowia?
– Jakiekolwiek odpady medyczne (czyli o kodzie 18), które zgodnie z katalogiem odpadów „zawierają żywe drobnoustroje chorobotwórcze lub ich toksyny oraz inne formy zdolne do przeniesienia materiału genetycznego, o których wiadomo lub co do których istnieją wiarygodne podstawy do sądzenia, że wywołują choroby u ludzi i zwierząt”, a więc i wirusy, są traktowane jako niebezpieczne i dotyczą ich bardzo restrykcyjne przepisy. W praktyce są bezzwłocznie spalane w specjalnych instalacjach zapewniających odpowiedni poziom bezpieczeństwa.

– A czy zwykłe odpady w czasie epidemii nie są niebezpieczne?
– Sądzę, że w tym momencie również odpady komunalne (najprościej mówiąc te, które wyrzucamy z naszych mieszkań), w tym możliwe do wysegregowania, jak np. tworzywa sztuczne, powinny być traktowane jako potencjalnie zakażone.

– Nie powinno się teraz sortować odpadów komunalnych?
– Dla mieszkańca nic się w tym przypadku nie zmienia. Postępujemy z odpadami powstającymi w naszych domach tak jak do tej pory. Nie trzeba się obawiać własnych odpadów. Natomiast do czasu ustania epidemii powinna zostać uproszczona procedura postępowania z nimi przez służby komunalne, zbierające i sortujące odpady z terenu całego miasta. Tam, gdzie jest to możliwe, należałoby kierować odpady bezpośrednio do instalacji termicznego przekształcania (popularnie zwanej spalarnią odpadów). To w tym momencie najbezpieczniejszy sposób unieszkodliwienia. Dzięki temu zmniejszamy właśnie ryzyko zakażenia osób pracujących w sektorze gospodarki komunalnej. Ci ludzie są również na pierwszym froncie walki z epidemią. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby przestano odbierać odpady biodegradowalne z naszych osiedli? Albo nie działałaby oczyszczalnia ścieków? Albo przestałaby do naszych mieszkań dopływać czysta woda?

– Jak powinniśmy postępować z odpadami w obecnym czasie?
– Wyrzucając odpady, nie wchodźmy do środka wiaty śmietnikowej, jeżeli ktoś w niej jest. Sąsiedzkie pogaduszki to nie jest teraz dobry pomysł. Starajmy się nie dotykać kontenerów na odpady i zostawmy uchylone drzwi do wiaty, tak aby ktoś inny mógł tam wejść bez dotykania klamki. Jeśli widzimy na chodniku butelkę czy papierek, niestety nie powinniśmy ich teraz podnosić. Zostawmy to służbom porządkowym.

mc

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o