Stal bez dzikiej karty

Polski Związek Motorowy kolejny raz nie dał wiary zapewnieniom Ireneusza Nawrockiego i nie wyraził zgody na udział Stali Rzeszów w Nice 1.LŻ. Fot. Wit Hadło

ŻUŻEL. NICE 1.LŻ. – Ktoś jest centralnie wrogo nastawiony do Rzeszowa – upiera się przy swoim Ireneusz Nawrocki, prezes Speedway Stali Rzeszów S.A. po tym, jak jej wniosek o dziką kartę został odrzucony przez PZM.

Speedway Stal Rzeszów S.A. nie otrzymała dzikiej karty na starty w sezonie 2019 w Nice 1. Lidze Żużlowej. Tym samym stało się jasne, że w tym roku na torze przy ul. Hetmańskiej nie będziemy oglądać meczów ligowych, a do I-ligowych zmagań przystąpi ostatecznie tylko 7 zespołów. – Wczoraj wieczorem zapadła długo wyczekiwana decyzja, odnośnie do ostatecznego kształtu Nice 1. Ligi Żużlowej. Uprzejmie informujemy, że w związku z ogłoszeniem konkursu na przyznanie dzikiej karty uprawniającej do udziału w DM I Ligi w sezonie 2019, Prezydium ZG PZM nie dokonało wyboru żadnej oferty – możemy przeczytać w środowym komunikacie Polskiego Związku Motorowego. Rzeszowska oferta, mimo iż była jedyna nie zyskała akceptacji władz polskiego speedwaya. Wg nieoficjalnych informacji, PZM oszacował zadłużenie rzeszowskiej spółki na 1,8 mln zł. W tej kwocie mają się znajdować m.in. zaległości wobec ZUS-u, Urzędu Skarbowego, zawodników i miasta. Jednak największą część, a dokładnie 1,5 mln zł ma stanowić kredyt, jaki miał zostać zaciągnięty jeszcze za czasów rządów Andrzeja Łabudzkiego. Ireneusz Nawrocki miał je spłacić pieniędzmi, pożyczonymi spółce przez jedną ze swoich firm. Relatywnie rzecz biorąc, on sam zalega sobie kwotą 1,5 mln, a realny dług Stali ma wynosić „tylko” 300 tys. zł. Takie wyliczenia nie przekonały jednak ostatecznie PZM. – Ktoś w tej całej komisji działa przeciwko polskiemu żużlowi. Jeżeli w konkursie jest jedna drużyna, jeżeli jest chęć całej Polski, żeby Rzeszów jechał w I lidze, bo na to zasłużył, ma jedno z najmniejszych zadłużeń, a naprawdę jest ono niewielkie i wygrał ligę bez jakiejkolwiek porażki, to jak nazwać inaczej tę decyzję? Ktoś jest centralnie wrogo nastawiony do Rzeszowa. Myślę, że nawet jakby do konkursu zgłosił się Pcim Dolny, to by dostał dziką kartę tylko po to, aby jechało w lidze 8 drużyn. A tutaj to jest rozbiórka polskiego żużla. Zarzuca mi się, że jest dług 60 tys. zł wobec zawodników, a nie pamięta się, że dług który spłaciłem za poprzedni zarząd wynosił 900 tys. zł wobec zawodników, a w ogóle go 3,5 mln zł. Bardzo mnie to dziwi, że wówczas licencja była przyznana, a teraz, gdy mamy groszowe zadłużenie, nie dostajemy zgody na starty w lidze – nie kryje oburzenie prezes Ireneusz Nawrocki, cytowany przez portal po-bandzie.com.pl. Wszystko wskazuje zatem na to, że Stal straciła ostatnią szansę na przywrócenie jej do ligowej rywalizacji w sezonie 2019. Wprawdzie wg niektórych ekspertów PZM, rzeszowska spółka w każdej chwili może się zwrócić o ponowne otwarcie procesu licencyjnego, ale wobec powyższych faktów, taki scenariusz wydaje się na tę chwilę być mało prawdopodobnym. Tym bardziej, że Główna Komisja Sportu Żużlowego zapowiedziała na czwartek ogłoszenie terminarza Nice 1. Ligi Żużlowej i 2. Ligi Żużlowej na najbliższy sezon.

mj

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ROMAN
Gość
ROMAN

No lody się kręcą w oszałamiającym tempie jaka jest prawda :
Kto to wie ; jedna strona swoje,druga swoje i mamy na Hetmańskiej Pikuś a nie czarny sport

Może teraz turniej w gre ” zośką” co ? – ale kto by w to grał dzisiaj
w to nikt nie gra nie tak jak w latach 50-tych : Uf !