Stal chce zaistnieć w pucharach

W ubiegłym sezonie przygoda naszych szczypiornistów z europejskimi pucharami zakończyła się na dwumeczu z Diomidisem Argous. Teraz mielczanie mają apetyty, by dłużej uczestniczyć w tych rozgrywkach. Fot. Wit Hadło

Szczypiorniści Stali czekają na nowych sponsorów i atrakcyjnego rywala w Pucharze EHF.

To będą gorące dni dla Tauron Stali Mielec. Niebawem wyjaśni się, czy brązowych medalistów Superligi wesprze dwóch poważnych sponsorów. Dziś natomiast dowiemy się z kim podopieczni Ryszarda Skutnika zagrają w 1. rundzie Pucharu EHF.

- Liczymy na atrakcyjnego i nie najmocniejszego rywala – śmieje się Antoni Weryński, prezes Tauron Stali. – Jak już zakwalifikowaliśmy się do europejskich rozgrywek, to po to, by w nich zaistnieć, a nie szybko odpaść. My chcemy grać jak najdłużej, dlatego nie chcielibyśmy od razu trafić na jakiś mocny zespół. Z drugiej strony trudno dziś określić siłę przeciwnika, to pokazuje dopiero boisko – dodał.

Prezes Weryński nie ma żadnych preferencji, co innego zawodnicy. – Oni chętnie zagraliby z Diomidisem Argous, by wziąć rewanż na Grekach za poprzedni sezon.

Zobaczymy kogo nam przydzieli los – stwierdził nasz rozmówca.

W EHF w sezonie 2012/13 łącznie rywalizować będzie 55 zespołów. Podopieczni Ryszarda Skutnika zmagania w Pucharze EHF zaczną od pierwszej rundy kwalifikacyjnej. Spotkania od pierwszej do trzeciej rundy kwalifikacji rozgrywane będą na zasadzie dwumeczu. Losowanie pierwszej rundy zaplanowano dziś na godz. 11.

Będzie większy budżet
Prezesa Taruron Stali nie martwi natomiast to z jakiego kraju pochodził będzie rywal jego drużyny. – Dawniej to byłby spory problem, bo nie byłoby nas stać na dalekie wojaże. Dziś nasza sytuacja finansowa jest stabilna, a może być jeszcze lepsza, bo lada dzień zasiadamy do rozmów z kolejnymi poważnymi firmami. Chodzi o dwóch poważnych sponsorów, którzy jeśli wesprą, zdecydują się nam pomóc, nasz budżet będzie większy i stabilniejszy niż w poprzednich latach. Liczymy, że w końcu będziemy mieli odpowiednie zaplecze dla naszej drużyny, która od kilku sezonów udowadnia, że warto w nią inwestować – dodał prezes Weryński.

Kostrzewa jest, bramkarza nie będzie
Działacze Tauron Stali dbają nie tylko by budżet był większy, ale i drużyna silniejsza. Wczoraj na treningu naszej drużyny pojawił się Damian Kostrzewa. Błyskotliwy skrzydłowy ma wzmocnić rywalizację na tej pozycji w ekipie trenera Skutnika. – Rywale się wzmacniają, my też musimy. Inna sprawa, że na ten transfer także mogliśmy sobie pozwolić, bo trochę więcej grosza jest w naszej kasie – przyznał działacz mieleckiego klubu.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.