Stal chce zatrzymać Wilczewskiego

III LIGA. Już od tygodnia trwają przygotowania do rewanżowej rudny drużyny Stali Dom-Elbo Sanok.

- Z frekwencją nie jest najgorzej, ale wiadomo, jaka jest u nas sytuacja. Piłkarze nie są zawodowcami, uczą się, pracują, niektórzy nawet na trzy zmiany, tak więc siłą rzeczy nie da się wszystkich zebrać na treningu – mówi szkoleniowiec Stali, Roman Lechoszest.

- Generalnie ubolewam, że zimowa przerwa trwa tak długo. Przecież jesienią można było jeszcze trochę pograć. Oby tylko na wiosnę liga ruszyła zgodnie z planem – dodaje szkoleniowiec, który obecnie największy problem ma z obsadą bramki. – Paweł Wilczewski był przymierzany do gry w Resovii, ale z tego co wiem nie porozumiał się z rzeszowskim klubem i sprawa jest już nieaktualna. Nie oznacza to, że automatycznie będzie grał w Stali, bowiem wraca on do swojego macierzystego klubu, ROW-u Rybnik. Mam jednak nadzieję, że uda nam się na nowo pozyskać do gry w naszej drużynie. To dobry bramkarz, więc nie mamy co szukać innych graczy na tę pozycję, skora jest możliwość zatrzymania tego golkipera – wyjaśnia Lechoszest.

Z drużyną pożegna się także prawdopodobnie Tomasz Twardawa. – Klubu nie stać na spełnienie warunków finansowych tego zawodnika. Tak sytuacja wygląda na dziś, ale za tydzień, miesiąc może się zmienić – dodaje szkoleniowiec sanockiej drużyny, który wypowiedział się także na ten szans kontynuowania piłkarskiej kariery przez Pawła Kosibę. – Nie wiem, co będzie z Pawłem, ale szanse na jego grę w wiosennej rundzie w Stali są niewielkie. Musi się on bowiem najpierw solidnie wyleczyć. Z tego co wiem, to nosi się z zamiarem podjęcia roli trenera w drużynie z miejscowości Długie i tam może też będzie trochę kopał w piłkę – kończy trener Lechoszest.

mj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.