Stal rozczarowała

SUPERLIGA. Mielczanie mieli zagrać kolejny dobry mecz i skasować dwa punkty, potrzebne im w walce o trzecią lokatę.

Podopieczni Ryszarda Skutnika zagrali natomiast ślamazarnie i nieskładnie, a że mecz był transmitowany, to narobili sobie wstydu na całą Polskę.

Już początek spotkania wskazywał, że Stal nie ma swojego dnia. Mielczanie nie mogli się przebić przez dobrze broniących głogowian, a jak już to zrobili, to na ich drodze stawał znakomicie dysponowany Rafał Stachera. Po przerwie na niezłym poziomie zaczął bronić Adam Wolański, ale wprowadzając szybko piłkę do gry zaliczył sporo strat.

Słabo grali skrzydłowi i mimo, że trener Skutnik mieszał składem, niewiele to pomogło. Goście robili zaś swoje, czyli starali się kończyć swoje akcje z pewnych pozycji i przede wszystkim “trzymać” rywali na odległość, co też im się w pełni udało.

STAL Mielec 23

CHROBRY Głogów 28

(9-15)

STAL: Wolański, Lipka – Babicz 3, Sobut 4, Szpera 4, Janyst 2, Chodara 2, Basiak 3, Wilk 1, Gawęcki 1, Kubisztal 2, Krzysztofik 1

CHROBRY: Stachera – Piętak 7, Rożański 2, Bednarek 4, Świtała 5, Frąszczak 2, Płaczek 3, Olęcki 2, Wysokiński, Ścigaj 3, Marciniak

Kary: 6 oraz 14 min. Widzów 1300.

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.