Stal Rzeszów spadła do II ligi

Żużlowcy Stali Rzeszów spadli do II ligi. Fot. Wit Hadło

Żużlowcy Stali Rzeszów spadli do II ligi. Fot. Wit Hadło

ŻUŻEL. BARAŻE O NICE 1.LŻ 2018. Swoją niedzielną postawą w Lublinie rzeszowianie udowodnili, że zasługują na spadek.

Żużlowcy Stali Rzeszów zgodnie z przewidywaniami przegrali z kretesem barażowy rewanż w Lublinie, co równoznaczne jest z ich spadkiem do II ligi. Rzeszowianie w przyszłym sezonie po raz pierwszy w historii będą ścigać się w trzeciej klasie rozgrywkowej. Żal było na to patrzeć – tak można podsumować to, co pokazali i w jakim składzie zaprezentowali się w niedzielę rzeszowscy żużlowcy. Całe szczęście, że gdy po 12 biegach wszystko było jasne, sędzia zlitował się nad Stalą i postanowił zakończyć spotkanie z powodu złego stanu toru. Ekipa Janusz Stachyry utrzymanie się na zapleczu PGE Ekstraligi przegrała przed tygodniem na własnym torze, gdy uległa Speed Car Motorowi Lublin aż 38-52. Przez cały tydzień, poprzedzający wczorajszy mecz, z obozu przy ul. Hetmańskiej dochodziły głosy o mobilizacji rzeszowian na rewanżowe spotkanie. Nie pierwszy raz okazało się, że było to jedynie mydlenie oczu kibicom. O ile jeszcze można bowiem zrozumieć nieobecność kontuzjowanego Josha Grajczonka, o tyle zupełnie nieusprawiedliwionym był brak awizowanego wcześniej Jake Allena. W Rzeszowie uznano chyba, że aby móc odbić się od dna, trzeba się na nim najpierw znaleźć, co wczoraj Stali się udało. Ta w Lublinie musiała sobie radzić zatem z trzema juniorami w składzie, a biorąc jeszcze pod uwagę Marcela Szymkę, w praktyce oznaczało przegranie meczu jeszcze przed wyjazdem do pierwszego biegu. Kwestią czasu było tylko to, kiedy w Lublinie wystrzelą korki od szampanów, oznaczające awans tamtejszych „Koziołków” do Nice 1. LŻ. Już po pierwszej serii gospodarze, którzy na trudnym i ciężki torze, radzili sobie o wiele lepiej od rzeszowian, prowadzili 17-7. Stal w całym meczu była w stanie zremisować tylko trzy wyścigi i wygrać drużynowo zaledwie jeden bieg. To drugie miało miejsce wówczas, gdy lublinianie byli już pewni meczowego zwycięstwa. Gospodarze już 8. wyścigu, po którym prowadzili 33-15, mogli wraz z blisko 10-tysięczną widownią cieszyć się z awansu do I ligi, bowiem w tym momencie tylko prawdziwy kataklizm mógł ich pozbawić występów w przyszłym sezonie na zapleczu PGE Ekstraligi. A Stal? Wczorajszy mecz oglądał m.in. Ireneusz Nawrocki, który w najbliższych dniach ma przejąć Speedway Stal Rzeszów S.A. I to właśnie on wydaję się ostatnią deską ratunku i jedyną nadzieją dla „Żurawi” na lepszą przyszłość. Na razie na tę II-ligową…

SPEED CAR MOTOR Lublin - STAL Rzeszów 47-25

SPEED CAR MOTOR: 9. B. Pedersen 4+1 (2*,1,1), 10. S. Burza 10+1 (3,3,2,2*), 11. D. Jeleniewski 7+2 (2*,1*,3,1), 12. P. Miesiąc 7+1 (3,2,2*), 13. R. Lambert 12 (3,3,3,3), 14. W. Trofimow 3+1 (1,2*,0), 15. O. Bober 4 (3,w,1)

STAL: 1. D. Lampart 12 (1,3,2,3,3), 2. M. Szymko 0 (0,0,0,0), 3. N. Porsing 2 (1,1,u,-), 4. M. Rz¹sa 0 (t,-,-), 5. N. Morris 5 (2,d,2,1), 6. W. Lampart 5+1 (2,u,0,1,2*), 7. K. Kiełbasa 1 (0,1,0).

Mecz zakończony po 12 biegach z powodu złego stanu toru. Sędziował Krzysztof Meyze. Widzów 9 tys. W pierwszym meczu: 52-38.

do “Stal Rzeszów spadła do II ligi”

  1. Eskimos

    Sołtys Rzeszowa nie będzie zadowolony. W przeddzień kampanii i wyborów samorządowych, taki niefart. Ojj szkoda. Kolejny przykład, po piłce nożnej w tym klubie, że towarzysze się do sportu nie nadają i wystawiają klub i miasto na pośmiewisko.

  2. Rzesza83

    Tak to jest jak zawodnikom się nie płaci i klub ma za nic wychowanķów którzy są wartosciowymi ludzmi którym trzeba pomóc,przedewszystkim szanować mozna powiedzieć ze wychowankowie spuscili Stal do drugiej ligi dosłownie i w przenośni do tego doprowadził pan Łabudzki. Pozostaje miec nadzieje ze nowy własciciel wszystko naprawi i Stal wróci na własciwe tory.

  3. zalany

    A mozna spasc nizej ?
    Stal pewnie spadnie nizej !

  4. ROMAN

    No nowy właściciel Pan Nawrocki ma wiele do
    ” pozamiatania” w tym bagnie
    -spłacić długi chyba tak ze 2 miliony
    -położyć kase na nowy sezon no ze 3,5 miliona
    -i trzymać wszystko za ” pysk” aby funkcjonowało jak
    Szwajcarski zegarek

    Oby sie udało bo na żużel chodze od 1956 roku

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.