Stal w półfinale!

Wielkie nerwy, emocje i końcu radość szczypiornistów Stali - tak w skrócie można opisać przebieg wczorajszego meczu w Mielcu. Fot. Wit Hadło

PIŁKA RĘCZNA. SUPERLIGA. Wicemistrz Polski i uczestnik Ligi Mistrzów kolejny rywalem mielczan.

Szczypiorniści mieleckiej Stali wygrali wczoraj po raz drugi z Azotami Puławy i awansowali do strefy medalowej Superligi. Kolejnym rywalem podopiecznych Ryszarda Skutnika będzie Vive Kielce. Stawką tych spotkań  będzie awans do finału.

Wiemy co trzeba zrobić, by znaleźć się w najlepszej czwórce mistrzostw Polski. Musimy zagrać agresywniej w obronie i poprawić skuteczność w ataku. Wtedy Azoty nic nam nie będą w stanie złego zrobić – mówił przed wczorajszym meczem Rafał Gliński, rozgrywający Stali.

Nerwowy początek

O tym, jak duża jest stawka wczorajszego meczu, kibice mogli się przekonać w jego początkowej fazie. Po blisko 10 minutach gry na świetlnej tablicy widniał bowiem wynik… 1-1, a zdecydowanie więcej niż goli, było kar dla zawodników obu drużyn. W dalszej części pierwszej połowy ze skutecznością było już zdecydowanie lepiej. W ekipie gospodarzy przed przerwą pierwsze skrzypce grał Łukasz Janyst (5 bramek), dzielnie wspierany przez Adama Babicza i Michała Chodarę Jeszcze w 21. min na minimalnym prowadzeniu (6-7) byli przyjezdni, jednak końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy, którzy na przerwę schodzili z dwubramkową przewagę (11-9).

Azoty nie odpuszczały

Siedem minut po przerwie ponownie notowaliśmy remis (13-13), ale chwilę później po trafieniach Rafała Glińskiego, Stal ponownie odskoczyła na dystans dwóch bramek (15-13). Goście jednak ani przez moment nie zamierzali odpuszczać tego spotkania i na 12 minut przed końcem regulaminowego czasu gry ponownie doprowadzili do remisu (18-18). Mielczan na ponowne prowadzenie wyprowadził Paweł Albin, a gdy chwilę później na ławkę kar usiadł Krzysztof Tylutki, Rafał Gliński wykorzystał osłabienie rywala (20-18). W ostatnich minutach świetną partię rozgrywał bramkarz Stali, Adam Wolański, a że jego koledzy z pola grali rozważnie i mądrze, “dowieźli” cenne zwycięstwo do końcowej syreny.

STAL Mielec    
AZOTY Puławy    
(11-9)
STAL: Wolański, Lipka, Kiepulski – Janyst, Gliński, Albin, Jędrzejewski, Kubisztal, Gawęcki, Chodara, Sobut, Wilk, Szpera, Babicz
AZOTY: Stęczniewski, Kolev, Wyszomirski – Bałwas, Płaczkowski, Tylutki, Zinczuk, Łyżwa, Witkowski, Przybylski, Afanasjev, Szyba, Masłowski, Gowin, Gworak, Kus.
Sędziowali: R. Puszkarski i A. Sołodko (obaj Legionowo). Widzów 1,5 tys.
Stan rywalizacji play-off (do dwóch zwycięstw): 2-1 dla Stali Mielec.

Łukasz Szczepanik

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.