Stalowcy mogą spać spokojnie

Pomocnik Stali Wasył Panajotow (niebieska koszulka) rozegrał w Puławach dobre zawody. Do pełni szczęścia zabrakło bramki. Fot. stalmielec.com

Pomocnik Stali Wasył Panajotow (niebieska koszulka) rozegrał w Puławach dobre zawody. Do pełni szczęścia zabrakło bramki. Fot. stalmielec.com

WISŁA PUŁAWY – STAL MIELEC. Po zaciętym spotkaniu trener Zbigniew Smółka chwalił zespół i… podsumował swój okres pracy w Stali.

Mielczanie zrobili swoje: utrzymali przewagę nad zajmującą barażowe miejsce Wisłą i powoli mogą myśleć o nowym sezonie na zapleczu ekstraklasy.

- Mecz był zacięty i wyrównany, ale to my zasłużyliśmy na zwycięstwo. Stworzyliśmy więcej okazji, w ostatniej akcji niewiele do szczęścia zabrakło Wasyłowi Panajotowowi. Z drugiej strony, bardzo szanujemy ten punkt, ponieważ utrzymaliśmy status quo w tabeli – podsumował wyprawę do Puław Krystian Getinger, obrońca Stali.

Ustępują tylko bogaczom
Podkarpacki beniaminek uzbierał 38 punktów i zajmuje w tabeli 10 miejsce. Wisła ma punktów 31, do zakończenia sezonu zostały raptem cztery kolejki, więc mielczanie mogą już spać spokojnie. Trener Zbigniew Smółka ma tego świadomość, inaczej nie pozwoliłby sobie na publiczne podliczenie zysków i strat. Smółka, odporny na pochwały i nienawidzący pytań zahaczających o wróżenie z fusów, po meczu w Puławach przyznał, że jego zespół znajduje się o krok od zrealizowania celu. – Przychodząc do Stali marzyłbym o sytuacji, w której właśnie się znaleźliśmy. Jesteśmy dziesiątą drużyną pierwszej ligi, ustępujemy jedynie bogaczom walczącym o awans. Obiecuję, że w następnych spotkaniach wciąż będziemy pokazywać na boisku wielkie serce – zapowiedział Smółka. To podsumowanie i późniejsza deklaracja mają chyba coś wspólnego z medialnymi doniesieniami o szansie, jaka otworzy się przed Smółką. „Przegląd Sportowy” sugerował nawet, iż trener Stali mógłby zastąpić Michała Probierza w Jagiellonii Białystok. Sam Smółka informację zdementował, lecz prawda jest taka, iż wykonał w Mielcu kawał roboty i zapewne nie będzie narzekał na brak ofert z mocniejszych klubów. A przecież droga z pierwszej ligi do ekstraklasy nie jest wcale wyboista. Przebył taką choćby Maciej Bartoszek, który zimą przeniósł się z Chojnic do Kielc.

Pech Bułgara
Smółce podobało się, że jego zawodnicy zostawili na boisku w Puławach mnóstwo zdrowia i wreszcie grali na równym poziomie w pierwszej i drugiej połowie. – Oczywiście były i mankamenty, kilka razy głupio straciliśmy piłkę, narażając się na kontry. Jednak przez cały czas graliśmy bardzo agresywnie, a tego wymagałem w pierwszej kolejności – tłumaczył szkoleniowiec naszej drużyny.

Adam Buczek, opiekun gospodarzy, z zazdrością spoglądał w stronę mielczan. – My wciąż walczymy o utrzymanie i zapewne czekają nas jeszcze nerwowe chwile. Kontuzja napastnika Mariusza Idzika sprawy nie ułatwia, lecz mimo przeciwności losu, damy radę. Wisła nie spadnie! – obiecał. Drużyna z Lubelszczyzny na papierze prezentuje się więcej niż solidnie, ale nie potrafi odczarować własnego boiska. Po raz ostatni wygrała tutaj w połowie października 2016 roku z GKS-em Tychy.

W sobotni wieczór mieleccy obrońcy i bramkarz Tomasz Libera najwięcej wysiłku włożyli w powstrzymanie szalenie aktywnego Konrada Nowaka. Ale to wiślacy powinni bardziej docenić punkt. Uratowali ich Nazar Peńkowec, który popisał się kapitalną interwencją po „szczupaku” Aleksandyra Kolewa oraz stoper Piotr Żemło, gdy na początku meczu wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Wasyła Panajotowa. Bułgarski pomocnik miał piłkę meczową na nodze w doliczonym czasie. Uderzył bez zarzutu, jednak futbolówka poszybowała metr od słupka.

WISŁA Puławy 0
STAL Mielec 0
WISŁA: Peńkowec – Sedlewski, Poznański, Żemło, Łytwyniuk, Pożak, Popiołek, Maksymiuk, Smektała, Patejuk – Nowak (68. Idzik, 77. Kolehmainen)
STAL: Libera – Sadzawicki, Kiercz, Milekić, Getinger, Sobczak, Marciniec (84. Górka), Panajotow, Drzazga (88. Radulj), Sulewski (73. Głowacki) – Kolew.
Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec). Żółte kartki: Sedlewski, Nowak – Milekić, Marciniec, Panajotow. Widzów 1110.

tsz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.