Stalowe derby w hutniczym grodzie

Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA II LIGA Jeszcze wczoraj nie było wiadomo, czy dojdzie do meczu Resovii z KSZO Ostrowiec.

Dla podkarpackich kibiców wydarzeniem 23. kolejki będą derby Stali Stalowa Wola ze Stalą Rzeszów. Jesienią było 0-0, ale dziś taki wynik nie ucieszy żadnej ze stron. Prawdopodobnie wolne będzie mieć Resovia. Jej rywal, KSZO, znajduje się bowiem w totalnej rozsypce.

Przed derbami wyżej stoją akcje gospodarzy, którzy wiosnę rozpoczęli od zwycięstwa nad Stomilem Olsztyn. – Stal Rzeszów też ogramy – odgrażał się tuż po spotkaniu z wiceliderem napastnik “Stalówki” Wojciech Białek. Trener Mirosław Kalita jest bardziej ostrożny, ale i on wierzy w swoją drużynę. – Mam coraz większe pole manewru, bo do składu wracają Wojtek Fabianowski i Krystian Getinger – zauważa.
Ambitni zgarną punkty
Opiekun zielono-czarnych oglądał w Boguchwale mecz Stali Rzeszów ze Zniczem Pruszków. Poziom spotkania go nie zachwycił. – Porywający był wiatr, na pewno nie widowisko. Trzeba jednak oddać, że Stal przegrała po mocno naciąganym karnym. Rzeszowianie mają solidnych obrońców, a ich siła rażenia też jest nie byle jaka. Tomasz Persona, Andreja Prokic czy Kamil Stachyra to piłkarze, którzy w pojedynkę potrafią wygrać mecz – podkreśla Kalita – Jeśli jednak zagramy tak ambitnie jak na inaugurację, trzy punkty zostaną w Stalowej Woli – dodaje.
Sportowa złość mile widziana
Stal Rzeszów ma 18 punktów, zaledwie dwa więcej od zamykającej tabelę Wisły Puławy. Poza domem triumfowała tylko raz i było to dawno temu, w połowie października. Do składu biało-niebieskich wraca Michał Lisańczuk, kolegom nie pomoże jeszcze Konrad Maca. Trener rzeszowian Andrzej Szymański wierzy, że porażka ze Zniczem wywoła u jego podopiecznych sportową złość. – Tamten mecz piękny nie był, ale w Stalowej Woli zapowiada się dużo ciekawsze spotkanie. Gospodarze będą pewnie atakować, my też nie zamierzamy się bronić – zapewnia – Czeka nas niełatwe zadanie, ale jeśli nie popełnimy błędów w defensywie, nie powinno być źle.
Kabaret po świętokrzysku
Dopiero dzisiaj okaże się, czy KSZO dotrze do Rzeszowa na mecz z Resovią. Działacze z Ostrowca stają na głowie, by uniknąć trzeciego walkowera i karnej degradacji do IV ligi, ale ich starania przypominają reanimowanie trupa. Wczoraj zespół znów nie wznowił treningów, tylko 8 zawodników było gotowych do zajęć.

STAL St. Wola – STAL Rz.
Sobota, godz. 16

RESOVIA – KSZO
Ewent. Sobota, godz. 15

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.