Standardy to jedno, a bycie człowiekiem przy łóżku porodowym to drugie

3.qxdKobiety rodziły od zarania dziejów i rodzić będą. Chodzi zaś o to, by mogły to robić w jak najlepszych i jak najbezpieczniejszych warunkach, w przyjaznej atmosferze i otoczeniu. Stąd naciski stowarzyszeń pacjenckich na standaryzację pewnych procedur, które dadzą poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego i zminimalizują ryzyko powikłań. A tych nawet przy przestrzeganiu wszelkich możliwych procedur nie zawsze da się uniknąć.

Ciąża to bowiem stan, który może się wiązać z wystąpieniem różnych powikłań zagrażających życiu i zdrowiu zarówno matki, jak i jej dziecka. Standardy postępowania są więc jak najbardziej pożądane. Niestety, nie sposób opracować jednocześnie wszystkich zasad, odnoszących się do każdego z możliwych powikłań – jest ich bowiem dużo, a poza tym często postępowanie w takich przypadkach musi być zindywidualizowane.

I standardy okołoporodowe od kilku lat obowiązują, choć, według wpisów młodych matek na formach internetowych, w większości naszych szpitali to fikcja. Według nich, porodówki to zwykłe fabryki produkujące dzieci, bez liczenia się z nikim i niczym. Ciężarna tam nie jest podmiotem, tylko przedmiotem, a ignorowanie próśb, „robienie łaski” jest na porządku dziennym. Wprowadzenie prostych zasad, odnoszących się zarówno do diagnostyki, jak i terapii oraz opracowanie nieskomplikowanego algorytmu postępowania, z całą pewnością przyczyni się do ułatwienia codziennej praktyki klinicznej przede wszystkim szeregowych lekarzy położników, w pewnym stopniu przyczyni się do podniesienia bezpieczeństwa w opiece nad ciężarnymi. System to tylko jedno z kółek łańcuszka składającego się na całość procesu, a podejście personelu medycznego to drugie. Bycie położną czy położnikiem to bardzo ciężka praca, ale bycie dobrym, wrażliwym człowiekiem to coś bezcennego, co często gubi się w pędzie dyżurów.

Redaktor Anna Moraniec

do “Standardy to jedno, a bycie człowiekiem przy łóżku porodowym to drugie”

  1. Klaudiusz

    Zauważyłem że swój brak empatii, elementarnych podstaw kultury oraz chamskie zachowanie do pacjenta personel medyczny tłumaczy brakiem czasu ze względu na stosy papierów i obowiązek wypełniania zbędnej dokumentacji. Na przestrzeni kilku lat w Służbie Zdrowia mieliśmy kilka strajków personelu medycznego. Co ciekawe, wszystkie z nich dotyczyły podwyżki zarobków. Natomiast żaden z nich nie dotyczył żądań odnośnie ograniczenia zbędnej papierologii co jest tylko potwierdzeniem tezy zawartej w pierwszym zdaniu!

  2. obs

    Oczywiście,że standardy w polskich szpitalach są tylko na papierze. Właśnie w związku z nimi trzeba wypełniać stosy papierów natomiast nie są realizowane bo zwyczajnie nie ma na to pieniędzy i brakuje ludzi. A personel siedzi w nikomu niepotrzebnych dokumentach i nie ma czasu na zajmowanie się pacjentem. Dotyczy to oczywiście wszystkich oddziałów szpitalnych…Teraz ważniejsza procedura niż chory człowiek.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.