Starcie pretendentów

PLUSLIGA. Resovia jeszcze nigdy w sezonie zasadniczym nie wygrała w Kędzierzynie-Koźlu.

- To będzie starcie zespołów, w których najwięcej zmieniło się przed sezonem. Obie drużyny potrzebowały czasu i gra obu wygląda coraz lepiej – mówi przed niedzielnym wyjazdowym meczem z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, trener Asseco Resovii, Ljubo Travica. W I rundzie rzeszowianie, w starciu drużyn mających mistrzowskie aspiracje, wygrali 3-2.

Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu zasadniczego Asseco Resovia jest trzecia z trzypunktową stratą do wicelidera i czteroma „oczkami” przewagi nad ZAKSĄ. – To nie pierwsza mocna drużyna, z którą gramy – mówi szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa. – Zdajemy sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko, bo zarówno my, jak i przeciwnicy potrzebujemy punktów. Musimy wyjść i walczyć od pierwszej do ostatniej piłki. Innego wyjścia nie ma – dodaje trener Travica.

Kędzierzynianie w czwartek w ramach Pucharu CEV rozgrywali mecz w Maladze z Almerią (lider hiszpańskiej ekstraklasy). W zespole Krzysztofa Stelmacha zabrakło w tym pojedynku (zakończył się po zamknięciu gazety) Pawła Zagumnego. Rozgrywający ZAKSY w ostatnim ligowym spotkaniu ze Skrą lekko skręcił staw skokowy i nie poleciał z zespołem do Hiszpanii. – Sztab medyczny zdecydował, żeby odpoczął. Niech się spokojnie rehabilituje, powinien wrócić na boisko w meczu z Resovią – mówi prezes ZAKSY, Kazimierz Pietrzyk.

Dwaj dobrzy znajomi

Bardzo dobrze Pawła Zagumnego zna środkowy Asseco Resovii, Wojciech Grzyb. Razem grali przez kilka lat w Olsztynie i reprezentacji Polski. Czy ta znajomość może być pomocna w grze na boisku ? – Myślę, że tak – mówi Grzyb i dodaje. – Choć z drugiej strony „Guma” jest na tyle dobrym rozgrywającym, że potrafi nawet znajomego bardzo dobrze oszukać. Ja zrobię wszystko, żeby jednak do tego nie doszło – mówi środkowy Asseco Resovii, którego w Kędzierzynie czeka spore wyzwanie. Zagumny jest rozgrywającym, który w PlusLidze najczęściej gra środkiem. – Na pewno tak, ale on z każdej piłki może zagrać niemal wszystko i tak do końca nie ma tu reguły. W takiej sytuacji trzeba trochę go wyczuć, co nie jest wcale takie proste i zagrać z nim w ciemno, bo w przeciwnym razie będzie bardzo ciężko – mówi Grzyb.

Ciężka przeprawa

ZAKSA przez długi czas w PlusLidze zawodziła, tracą sporo punktów. Od zwycięskiego meczu w Jastrzębiu widać, że zespół łapie już swój rytm. – Wcześniej grali w kratkę. Po kontuzji Sebastiana Świderskiego brakowało im lidera, któryby dostawał piłki w najważniejszych momentach. Teraz zaczynają grać już na swoim poziomie i na pewno są już groźni. Na swoim podwórku tym bardziej więc czeka nas bardzo trudna przeprawa – stwierdza Grzyb. Środkowy Asseco Resovii, który w ub. wtorek obchodził 30. urodziny uważa, że trudno realnie ocenić aktualną formę zespołu po środowym meczu z evivo Duren. – Aczkolwiek na treningach wszystko wygląda bardzo dobrze i prognozując po tym można być dobrej myśli przed meczem z ZAKSĄ – kończy Wojciech Grzyb. rm

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia: niedziela godz. 14.45

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.