Starosta nie chciał podwyżki?

Starosta Józef Kardyś sugeruje, że nie chciał podwyżki. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. – Prosiłem o wycofanie z programu sesji punktu  związanego z moją osobą. Radni byli jednak innego zdania – mówi Józef Kardyś.

Ponad cztery miesiące temu radni powiatowi zdecydowali o 10-procentowej podwyżce miesięcznej pensji starosty Józefa Kardysia, do poziomu 12 280 zł brutto. Na sali obrad lutowej sesji nie było głównego zainteresowanego. – Byłem chory – zdradza Józef Kardyś. Dodaje, że prosił Mieczysława Burka (PiS), przewodniczącego Rady Powiatu o wycofanie z programu obrad punktu, związanego z jego osobą. Bez skutku.

Mieczysław Burek był wnioskodawcą podwyżki pensji Józefa Kardysia. – Przez ostatnie cztery lata pan starosta nie miał podwyżki, w przeciwieństwie do urzędników starostwa i nas radnych – argumentował swój wniosek Burek. – Ponadto, rządy pana starosty oceniamy bardzo wysoko. Wykazuje on ogromną aktywność inwestycyjną – dodał.

 “Józek, ty masz dobrą Radę”
Podobnego zdania była większość radnych. Żaden z nich nie był przeciwny, a tylko dwóch – Mieczysław Maziarz i Dariusz Bździkot – wstrzymało się od głosu. Na sali obrad nie było za to głównego zainteresowanego, starosty Kardysia. – Chorowałem – wyjaśniał krótko  na ostatniej sesji Rady Powiatu. – Panowie przewodniczący rady i wicestarosta odwiedzili mnie w domu. Zapytali o kilka spraw, w tym o punkt, związany z moją osobą.

- Odpowiedziałem, że muszę się nad tym zastanowić. Później zadzwoniłem do pana przewodniczącego z prośbą o wycofanie tego punktu z programu obrad. Po swoich naradach jednak tego nie zrobili. Po sesji otrzymałem kilka telefonów od burmistrzów i innych osób. Mówili: Józek, ty masz dobrą Radę Powiatu. I ja to potwierdzam – zaznaczył starosta.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.