Sto tysięcy tuż, tuż…

STALOWA WOLA. W „Mieście Rowerów” furorę na licytacji zrobił zabytkowy jednoślad.

Po wstępnym podliczeniu datek złożonych do puszek WOŚP, okazało się, że jest kolejny rekord. Na koncie stalowowolskiego sztabu jest już 89,5 tys. zł, a zostało jeszcze trochę puszek w szkołach i cały dochód z aukcji internetowych. Rok temu stalowowolanie uzbierali 83 tys. zł.

Sztabowcy WOŚP po cichu liczą, że licznik zatrzyma się dopiero po przekroczeniu trzech cyfr. – Z aukcji internetowych dostaniemy co najmniej 5 – 7 tys. zł – liczy Tomasz Zubrzycki ze sztabu Orkiestry. – W szkolnych puszkach też powinno być niemało. A zresztą, jak nie będzie stówki i tak będziemy się cieszyć. Trzycyfrówka na pewno będzie w przyszłym roku.

Na aukcji prowadzonej pod Miejskim Domem Kultury, największym powodzeniem cieszyły się wszelakiego rodzaju pluszaki, z policyjnymi „Wiewiórami” na czele. Nieźle sprzedawały się gadżety WOŚP, ale rekordowym przebiciem mógł pochwalić się okazały puchar, ufundowany przez firmę „Tryumf”. To jeszcze nic w porównaniu do aukcyjnego szaleństwa, jakie trwało przy licytacji dziecięcego rowerka z …1957 roku. Właściciel pieczołowicie go odrestaurował i z żalem serca pożegnał się z rodzinną pamiątką, która ma niewiele mniej lat niż sama Stalowa Wola.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.