Strajk urzędników sparaliżuje prokuraturę?

– Pracujemy na okrągło i nikogo nie interesuje, że nie mamy płacone za nadgodziny – tłumaczy przyczyny strajku Bernadetta Borkowska-Werelusz, przewodnicząca Rady Okręgowej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Pracownicy prokuratury w całym kraju domagają się podwyżek. 

- Nauczyciele dostali podwyżki, więc dlaczego my nie? – pyta Przewodnicząca Rady Okręgowej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP Bernadetta Borkowska-Werelusz i argumentuje, że „to też przecież budżetówka”. Na najbliższy poniedziałek 10 czerwca pracownicy prokuratur zapowiedzieli ogólnokrajowy strajk w formie urlopów na żądanie. Czy spowoduje to paraliż pracy całej prokuratury?

Do strajku przystąpią protokolanci, audytorzy, pracownicy sekretariatów, obsługi biur podawczych i kierowcy. – Pracujemy na okrągło i nikogo nie interesuje, że nie mamy płacone za nadgodziny – tłumaczy Borkowska-Werelusz. Ile zarabiają w prokuraturze? – To zależy od stanowiska. Na pomocniczych zarabia się od 1500 do 5200 zł brutto, zaś na samodzielnych górną granicę stanowi 7000 zł – mówi przewodnicząca RO ZZPiPP, ale zaznacza, że na Podkarpaciu zarobki pracowników prokuratury są zdecydowanie najniższe niż w pozostałych częściach kraju. Jako przykłady podaje zarobki audytora wewnętrznego z 30-letnim stażem (2700 zł netto) i głównego księgowego (1800-2200 zł netto).

Jakiej podwyżki domagają się urzędnicy prokuratury? – Ludzie byliby zadowoleni ze 100 zł, a to przecież nie jest wygórowane – mówi Borkowska-Werelusz. – Ostatnią mieliśmy w 2010 roku i to o zaledwie 1 proc. Poza tym nawet o wskaźnik podwyżki inflacji nie ma – ubolewa. To kolejny już dowód, że niegospodarność rządów PO-PSL dotyka również pracowników budżetówki.

Poniedziałkowy strajk przybierze trzy formy: honorowe oddawanie krwi, manifestowanie protestu w postaci plakietek, a także korzystanie z urlopów na żądanie. – To oznacza paraliż prokuratury. Poza rozmową z prokuratorem nikt nic nie załatwi – mówi Borkowska-Werelusz i dodaje: „prokuratorzy są po naszej stronie”.

- Nie mam oficjalnych informacji, że prokuratorzy z naszej jednostki popierają tę akcję – mówi Łukasz Harpula, z-ca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszowa. – Mam nadzieję, że nie spowoduje to paraliżu prokuratury – dodaje. Uważa, iż „zarobki niektórych urzędników, którzy dodatkowo bardzo rzetelnie wykonują swoją pracę są niskie i winny zostać zwiększone”. Przyznaje też, że sam wnosił kilkakrotnie o podwyżkę lub premie dla podwładnych urzędników, ale „ostatnio wobec braku środków budżetowych nie zostało to uwzględnione”.

Arkadiusz Rogowski

do “Strajk urzędników sparaliżuje prokuraturę?”

  1. Jola

    Zabiedzona pracownica Ha, ha, ha. Jak na 7 tys. to wyglądasz kobieto adekwatnie – dostaniesz jeszcze podwyżki 100 zł to chyba nie zmieścisz sie na zdjęciu.

  2. 1200 na rękę

    W sprawie artykuł, który wprowadza w błąd opinię publiczną i sprawia, iż akcja może zostać negatywnie odebrana w społeczeństwie:
    - to nie strajk, tylko akcja protestacyjna,
    - porównanie nauczycieli do pracowników prokuratur nie na miejscu,
    - pamiętajmy, że chodzi o urzędników i pracowników prokuratur a nie prokuratorów!
    - pamiętajmy o hierarchii jednostek prokuratorskich (apelacyjna, okręgowa i rejonowa),
    - w niektórych prokuraturach nie pracuje się na „okrągło” – zwłaszcza w apelacji i okręgu,
    - w rejonach załatwia się około 95% spraw i to tam pracuje się na „okrągło” – czasem wieczorami zwłaszcza końcem półrocza i roku,
    - w akcji nie chodzi o nadgodziny, tylko o godziwy zarobek,
    - pamiętajmy, że pracownicy prokuratur mają dyżury!
    - kwotę płac w prokuraturach reguluje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 marca 2010 r. w sprawie stanowisk i szczegółowych zasad wynagradzania urzędników i innych pracowników sądów i prokuratury oraz odbywania stażu urzędniczego, które wprowadziło widełki płacowe!!!
    - w prokuraturach nie zarabia się do 5200 zł!!!!!! – tylko z ustawy widełki górne wynikają
    - 7000 zł na stanowisku urzędniczym — proszę wskazać to stanowisko haha zapewne asesorzy nawet pewnie tyle nie biorą,
    - przykłady zarobków 2700 netto i 2200 netto mających wskazać, iż na Podkarpaciu są zarobki mniejsze niż w pozostałych częściach kraju, mówiąc ogólnie nie na miejscu!!!! czego nie wskażecie pracowników, którzy zarabiają 1700 czy 1900 brutto odwalając kawał roboty w prokuraturach,
    - czego nie wskazano zarobków w poszczególnych jednostkach z podziałem na apelację, okręg i rejony????
    - bylibyśmy zadowoleni nawet ze 100 zł —- niech Pani mówi za siebie, pracownikom, którzy mają ponad 2000 na rękę to może wystarczy ta stówka, ale nie tym których wypłata niewiele jest wyższa od minimalnej krajowej,
    - co ma do tego niegospodarność rządu i o jaką niegospodarność chodzi?
    - nie będzie paraliżu prokuratur – to wprowadzenie w błąd opinii publicznej – a co w przypadku zatrzymanych na 48???
    - „prokuratorzy są po naszej stronie” – jeśli nie zobaczę tego na piśmie, nie uwierzę,
    - pamiętać należy, że płace przykładowo dla rejonów ustalane są w okręgówkach i tam są często wniosku o podwyżki oddalane,
    - ciekawe, czy artykuł był autoryzowany, czy wszystko wypłynęło z ust Pani przewodniczącej, jeśli „tak” to katastrofa

  3. Magda

    Witam. Ta pani nie wie co mówi. U nas zarabia się ok 1200-1700 zł netto. Za nadgodziny nie płacą a siedzimy czasami jak jest koniec miesiąca nawet do 22:00. Boże 100 zł podwyżki za taką pracę i taką odpowiedzialność!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Żarty!!!!!!!!!!!!!!

  4. darmozjad

    [potwierdzam pracuje ponad 5 lat w urzędzie w Rzeszowie i mam pensji 1700 brutto , szlak mnie trafia bo mało kto chce za takie pieniądze robić, lepiej iść do Mopsu i walić system

  5. darmozjad

    [potwierdzam pracuje ponad 5 lat w urzędzie w Rzeszowie i mam pensji 1700 brutto , szlak mnie trafia bo mało kto chce za takie pieniądze robić, lepiej iść do Mopsu i walić system a co do darmozjadów urzędników trzeba się było uczyć i tez startować na wolne stanowiska ciekawe czy wtedy siedzielibyście cicho!

  6. kora

    ja jestem urzędnikiem…i bez bicia mogę sie przyznać że zarabiam 1290 zł na ręke….PROSZĘ PAMIĘTAĆ ŻE URZĘDNIK URZĘDNIKOWI NIE RÓWNY!!!!

  7. Natalia

    Może się zamienimy? Ja mam jakieś 670,- zasiłku dla bezrobotnych!:p

  8. abc

    jak wam nie pasuje to proponuje się zwolnić, nikt na siłę was nie trzyma

  9. realista

    No rzeczywiście „adekwatne przyrównanie” pracy i zarobków pracowników prokuratury do nauczycieli. Jak pięść do nosa.To wstyd, że prokuratura popełnia przestępstwa nie wypłacając należnych godzin nadliczbowych. Do kogo w takim razie mają zwracać się w tej kwestii inne nacje zawodowe, którym również nie wypłacane są godz.nadliczbowe? Pewno najbardziej krzyczą ci co zarabiają 5200 i wyżej. No i oni dostaną oczywiście najwięcej. A łapówki za „ukręcanie spraw” najbogatszych i kolesiów, to już za mało?

  10. Imię (wymagane)

    2700 netto i ma czelnosc jeczec, ze malo? w ogole urzednicy to darmozjady. tyle w temacie.

    • Anna

      mam 1200 zl netto i charuje jak wół, nieraz nie ma kiedy zjęść normalnie przy 8 godzinach przy komputerze a nie mówie już o nadgodzinach za które ani grosza nie widziałam, więc zanim się wypowiesz to się dowiedz jaka jest rzeczywiscość!!!

  11. marian

    Weście się za odpowiedzialną prace i pracujcie uczciwie nie broncie złodziei i bandytów w swoim środowisku i tym podobnych, jak lekarzy, oni wezmą od ludzi i podzielą się z wami ,to wam powinno wystarczyć, nie jest wam wstyd jeden za drugiego czy wy naprawdę nie oglądacie Państwa w Państwie w Polsacie, jaka panuje patologja w waszym środowisku, jak się wam nie chce pracować uczciwie za te pieniądze to zamknijcie te budy idzcie na piwo a my sami wymierzać sprawiedliwość będziemy bez waszej pomocy bo wy i tak prawa dobrze nie znacie .

  12. ciupak

    zwolnić wszystkich leni i obiboków bez żadnych odpraw

  13. Romuś

    Urzędnicy to PASOŻYCI – na bruk z tymi darmozjadami ! W d****ch im się poprzewracało z tymi podwyżkami !

  14. Lolo

    To niech Pani nie narzeka 2700 netto to nieźle…. w urzędach (w Rzeszowie, 10 lat staż pracy ) zarabiają 1700… brutto…. niestety ….

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.