Straszenie Huty Bumarem

Min. Tomasz Siemoniak (z lewej) dostał na pamiatkę model haubicy "Krab". - Będzie stał na moim biurku i zapraszam do sprawdzenia tego - podziękował szef MON.

STALOWA WOLA. Szef MON przemknął przez stalowowolskie hale produkcyjne, ale zostawił nadzieję na samodzielny byt naszego producenta uzbrojenia.

Tomasz Siemoniak, szef Ministerstwa Obrony Narodowej sprawdzał w środę, jak przebiega produkcja modułu ogniowego „Regina”. W przyszłym roku najpotężniejsze haubice „made in Huta Stalowa Wola” staną w obronie polskich granic. Będzie to rok rozstrzygający tak dla samej HSW, jak i jej Centrum Produkcji Wojskowej, na które chrapkę ma Bumar.

Była to pierwsza wizyta ministra Siemoniaka w polskim zakładzie zbrojeniowym, po objęciu przez niego sterów w MON. Nic dziwnego, że wybrał się na Podkarpacie, bowiem jest u nas kilka znaczących wytwórni uzbrojenia.

Pociski dla „Kraba” z Nowej Dęby

CPW HSW jest gabarytowo największą firmą. Min. Siemoniak w asyście swego zastępcy Marcina Idzika zdołał przebrnąć tylko przez część hal produkcyjnych, gdzie składane są armatohaubice „Krab”, będące podstawą dywizjonowego modułu ogniowego „Regina”. To artyleryjska nowinka, która ma odstraszać potencjalnego agresora. Od podstaw składana jest nad Sanem i w przyszłym roku rozpocznie służbę w naszej armii. Teraz do prób ogniowych używane są pociski z RPA i Słowacji, ale jest duża szansa, że stalowowolskie „Kraby” będą wkrótce strzelać amunicją z Nowej Dęby. – Interesuje nas maksymalna polonizacja wszystkiego, co kupuje polska armia i zapalimy zielone światło dla pocisków z Nowej Dęby – zapewnił Tomasz Siemoniak.

Część „cywilna” HSW ma być sprzedana inwestorowi z Chin, a stalowowolską zbrojeniówką interesuje się Bumar. Trudno się temu dziwić, bo CPW złapało kilka interesujących zamówień, a pieniądze ze sprzedaży części cywilnej, mają być wpompowane w rozwój części zbrojeniowej. Przejęcie jej byłoby nie lada bonusem dla Bumaru, który próbuje zmonopolizować polski rynek zbrojeniowy. Stalowowolanie obawiają się takiego wchłonięcia i znaleźli obrońcę na szczycie MON. – O ewentualnym wchłonięciu HSW przez Bumar zdecyduje Ministerstwo Skarbu – powiedział gość stalowowolan. – Nie znam takich planów, ale moim zdaniem koncentrowanie całej zbrojeniówki w jednych rękach, nie byłoby najlepszym posunięciem.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.