Straty odrobione

PLH. Po weekendowych zwycięstwach przed własną publicznością, sanoczanie wyrównali stan ćwierćfinałowej rywalizacji na 2-2

Zgodnie z zapowiedziami hokeiści Ciarko KH Sanok nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o miejsce w strefie medalowej. Podopieczni Milana Jancuski wygrali dwa spotkania przed własną publicznością i wyrównali stan ćwierćfinałowej rywalizacji na 2-2. Kolejne dwa mecze (gra się do 4 zwycięstw) już jutro i pojutrze w Jastrzębiu.

- Mocno wierzyłem w to, że po weekendowych meczach doprowadzimy do remisu. Gorzej, niż ostatnio w Jastrzębiu po prostu nie możemy już zagrać. Tam pokazaliśmy 15 procent tego, co podczas piątkowego i sobotniego meczu w Sanoku – analizował prezes Ciarko KH, Piotr Krysiak.
W piątkowym spotkaniu gospodarze aż trzykrotnie wychodzili na prowadzenie i dopiero przy wyniku 4-3 zdołali odskoczyć na dwie bramki. Co więcej, miejscowi w 34. min przegrywali 2-3, jednak już do końca meczu na listę strzelców wpisywali się tylko gracze z Sanoka. Największą bolączką naszego zespołu była gra w osłabieniu, w której gospodarze stracili wszystkie trzy bramki.

Gole rodem z NHL

Sobotni pojedynek sanoczanie rozpoczęli od mocnego uderzenia i już po pierwszej tercji prowadzili 2-0. – Takich bramek nie powstydziłby się nawet NHL – komplementował swoich graczy prezes Krysiak. Kolejna tercja upłynęła już pod znakiem przewagi przyjezdnych, jednak sanoczanie wzorowo się bronili, nawet grając w podwójnym osłabieniu. Świetnie w bramce gospodarzy spisywał się także Marek Rączka. Sanoczanie kropkę nad i w sobotnim pojedynku postawili w samej końcówce, kiedy to goście zdecydowali się na wycofanie bramkarza. – Teraz Jatrzębie nie będzie miało handicapu w postaci dłuższego czasu na przygotowanie się do meczu, tak więc szanse są równe. Plan minimum na dwa najbliższe pojedynki to jedno zwycięstwo. Wówczas wszyscy, mam nadzieję, spotkamy się w Sanoku na decydującym meczu – podsumował szkoleniowiec Ciarko KH, Milan Jancuska.
Sezon PLH wkroczył w decydującą fazę, o czym świadczy wysoki poziom i dużo emocji podczas obu weekendowych pojedynków w Sanoku.

Piątek

CIARKO KH Sanok JKH GKS Jastrzębie 5-3 (1-1, 2-2, 2-0)

1-0 Radwański (7. w przewadze), 1-1 Urbanowicz (17. w przewadze), 2-1 Dziubiński (22.), 2-2 Danieluk (33. w przewadze), 2-3 Kral (34. w przewadze), 3-3 Ivicić (39.), 4-3 Zapała (49.), 5-3 Dziubiński (57.)

CIARKO: Rączka – Ivicić, Kubat, Vozdecky, Zapała, Radwański – Suur, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński – Owczarek, Gurican, Słowakiewicz, Milan, Mermer – Koseda, Strzyżowski, Biały, Wilusz, Poziomkowski

JKH: Kosowski – Bryk, Rimmel, Lipina, Kral, Danieluk – Labryga, Górny, Urbanowicz, Słodczyk, Bordowski – Dąbrowski, Pastryk, Kulas, Kąkol, Furo – Bychawski, Galant, Kiełbasa, Szczurek, Bernacki.

Sędziował Przemysław Kępa. Kary: 16 i 16 min. Widzów 3500. Stan rywalizacji play-off (do 4 zwycięstw): 1-2.

Sobota

CIARKO KH Sanok – JKH GKS Jastrzębie 3-0 (2-0, 0-0, 1-0)

1-0 Malasiński (2.), 2-0 Zapała (18. w przewadze), 3-0 Vozdecky (57.)

CIARKO: Rączka – Ivicić, Kubat, Vozdecky, Zapała, Radwański – Suur, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński – Owczarek, Gurican, Słowakiewicz, Milan, Mermer – Koseda, Strzyżowski, Biały, Wilusz, Poziomkowski

JKH: Kosowski – Bryk, Rimmel, Lipina, Kral, Danieluk – Labryga, Górny, Urbanowicz, Słodczyk, Bordowski – Dąbrowski, Pastryk, Kulas, Kąkol, Furo – Bychawski, Galant, Kiełbasa, Szczurek, Bernacki.

Sędziował Jacek Rokicki. Kary: 28 i 24 min. Widzów 3700. Stan rywalizacji play-off (do 4 zwycięstw): 2-2.

Kolejne mecze: 15 (godz. 18) i 16 (godz. 18) lutego w Jastrzębiu, ew. 19 lutego w Sanoku.

W innych meczach ćwierćfinałowych (do 4 zwycięstw):

Stoczniowiec Gdańsk – GKS Tychy 3-4 (0-0, 1-2, 2-2) i 0-2 (0-1, 0-1, 0-0)Play-off: 1-3;

Pol-Aqua Zagłębie Sosnowiec – Comarch Cracovia 1-10 (0-1, 0-4, 1-5) i 2-10 (2-2, 0-3, 0-5). Play-off: 0-4.Awans Cracovii;

Podhale Nowy Targ – Aksam Unia Oświęcim 2-5 (0-0, 1-3, 1-2) i 1-3 (0-0, 1-1, 0-2). Play-off: 1-3.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.