Strażacy z Podkarpacia usuwali… skutki trzęsienia ziemi w Estonii

Strażacy z Podkarpacia podczas ćwiczeń w Estonii. Fot. PSP

PODKARPACIE. Nasi strażacy współpracowali z Portugalczykami, Niemcami, Finami i Włochami.

26 strażaków z Podkarpacia wyjechało do Estonii i usuwało skutki trzęsienia ziemi i powodzi powstałej wskutek fali tsunami. Głównym zadaniem dla podkarpackich strażaków było wypompowywanie wody z zalanych terenów. Ponadto polska grupa udzielała pomocy w prowadzeniu akcji ratowniczych podczas katastrof w transporcie kolejowym i morskim. Na szczęście były to tylko międzynarodowe ćwiczenia w estońskiej miejscowości Haapsalu. Nasi strażacy byli jedynymi przedstawicielami straży pożarnej z Polski.
W ćwiczeniach brały udział poza grupą z Polski, pododdział rozpoznania chemiczno-biologiczno-radiologiczno-nuklearnego (CBRN) z Portugalii oraz zespół wsparcia technicznego dla Europejskiego Zespołu Ekspertów utworzony przez ochotników z Niemiec i Finlandii. W treningu służb ratowniczych zaangażowany był nawet włoski szpital polowy.

Podkarpacki moduł pomp wysokiej wydajności został utworzony w 2011 r. na bazie zasobów ratowniczych z terenu Podkarpacia i jest jedną z czterech tego typu grup w Polsce. Podobne moduły zadeklarowane do działań międzynarodowych zostały utworzone w Belgii, Republice Czeskiej, Francji, Niemczech i Włoszech. Moduł pomp wysokiej wydajności może być kierowany do działań zarówno na teren Unii Europejskiej, jak i poza obszar wspólnotowy.

W skład modułu wchodzą strażacy z powiatów: rzeszowskiego, przemyskiego, tarnobrzeskiego, jasielskiego, jarosławskiego, kolbuszowskiego, mieleckiego, sanockiego i bieszczadzkiego. Obsługują oni pompy o łącznej wydajności 32 000 l/min.

- Ta grupa ratownicza jest w stanie prowadzić działania poza granicami kraju nawet do 21 dni, 24 godziny na dobę. Maksymalny czas wyjazdu do działań nie przekracza 12 godzin. W czasie prowadzenia działań ratownicy są samowystarczalni w zakresie zakwaterowania, wyżywienia, sanitariatów, a nawet paliwa niezbędnego do obsługi zabranego ze sobą sprzętu – mówi mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackich strażaków.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.