Strażnicy miejscy w roli kiepskich detektywów

Pani Magda jest załamana perspektywą płacenia grzywny za coś, czego jak nam mówi, stanowczo nie zrobiła. Fot. Autor

RZESZÓW. Ktoś wyrzucił dokumenty naszej Czytelniczki, a teraz ona sama ma duże kłopoty.

Rzeszowscy strażnicy miejscy znaleźli na nielegalnym wysypisku kilka kserowanych dokumentów naszej Czytelniczki. Tylko na tej podstawie uznali, że to ona jest winna wysypywania śmieci. Sprawa trafi do sądu, za co Pani Magdzie grozi grzywna do 1 tys. zł. Co ciekawe, ksero świadectwa maturalnego i podania o pracę nasza Czytelniczka wysyłała do różnych firm ostatni raz ponad… 11 lat temu. – Jak mam wyrzucić jakieś dokumenty z moimi danymi osobowymi, to dopiero podarte zanoszę, ale do śmietnika przed blokiem, a nie jeżdżę i na jakiś polach wyrzucam – mówi pani Magda. Nie przeszkadzało to jednak strażnikom uznać za winną kobietę.

Ta dziwna sprawa zaczęła się około dwa tygodnie temu. Pani Magda dowiedziała się, że u jej rodziców w domu był strażnik miejski i wypytywał o nią. Pani Magda nie mieszka tam jednak od wielu lat, wyszła za mąż i zmieniła nazwisko. Jej mama zapytała strażnika o co chodzi, ale ten odpowiedział tajemniczo, że: “Dowie się pani od córki”. Mama naszej Czytelniczki podała mu aktualny adres pani Magdy i sprawa przycichła.

Nie przyznaje się do winy
Jednak w listopadzie odezwała się do niej straż miejska i pani Magda została wezwana do ich siedziby. W ubiegłym tygodniu dowiedziała się, że strażnicy znaleźli nielegalne wysypisko śmieci. – Chodziło bodajże o ulice Ceramiczną w Rzeszowie – mówi kobieta. Pani Magdzie pokazano zdjęcia tego wysypiska: stare wersalki, ciuchy, pudła. – Mieli także moje świadectwo, życiorys i jakieś podania o pracę ze starym adresem zameldowania, ale ze zdenerwowania nie zauważyłam nawet do jakich firm były zaadresowane. Takie dokumenty wysyłałam ostatni raz ponad 11 lat temu – opowiada. Następnie zapytano się naszą Czytelniczkę czy przyznaje się do winy? – Odpowiedziałam kategorycznie, że nie i jestem zbulwersowana, że moje dokumenty leżą na jakimś wysypisku -dodaje. Usłyszała wówczas, że jeżeli się nie przyznaje, to będzie odpowiadała przed sądem, z kodeksu wykroczeń za wysypywanie śmieci w miejscu, gdzie tego nie wolno robić. – Zapytałam czy znalezienie starych dokumentów z moimi danymi jest do tego podstawą? Usłyszałam, że tak – opowiada pani Magda.

Skażą ją bez obecności w sądzie?
Zapytaliśmy w straży miejskiej czy jakaś firma po rekrutacji czyszcząc szafy nie wyrzuciła dokumentów pani Magdy? – Sprawdziliśmy i uważamy, że nie – mówi Jadwiga Jabłońska, z-ca komendanta Straży Miejskiej. Jednak to tylko kilka dokumentów i to bardzo starych, które wyraźnie były wysyłane w procesie rekrutacji, a pani Magda stanowczo nie przyznaje się do winy. Czy to jest podstawa do skierowania tej sprawy do sądu? – Tak, bo przecież każdy sprawca może mówić nieprawdę, dlatego oddamy sprawę do sądu i niech on rozstrzygnie – tłumaczy z-ca komendanta Jabłońska.

Pani Magda usłyszała także, że przy tego typu sprawach sąd zwykle nie wzywa na rozprawę, jeśli uzna dowody z dokumentów za wystarczające. Tak więc kara jaką na nią nałoży może przyjść jedynie jako powiadomienie bez wysłuchania jej wyjaśnień. Wówczas pani Magda będzie miała siedem dni na odwołanie się od decyzji. – Już mnie to zaczyna przerażać, bo nie znam się na tych wszystkich procedurach, a jestem zupełnie niewinna – dodaje.

***
Nie wiem czy w straży miejskiej rządzi statystyka, ale wydaje mi się, że tak. Nieważne wyjaśnienia, ważne, że komuś zostanie przypisane wykroczenie. A to, jak to potraktuje sąd, już nie się nie liczy, bo w papierach będzie wykryty sprawca i wszystko się zgadza. Teraz Pani Magda musi liczyć jedynie, że sędzia przyjrzy się dokładnie tej sprawie, a nie uwierzy w wątłe dowody straży miejskiej.

Grzegorz Anton

do “Strażnicy miejscy w roli kiepskich detektywów”

  1. Rydzyg

    Wychodzi na to, że taka na ten przykład Straż Miejska to zbiorowisko niekumatych niedouczonych prostaków co to juz nigdzie roboty znaleźć nie mogło cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha cha :)))))))))))))

  2. darek

    zapytajcie ludzi ze stalowej woli czy im brakuje tych darmozjadow,co prezydent. Szlęzak zrobił z kasą za wynagr. tych nieudacznikow

  3. Ceramiczny

    Dokumenty czytelniczki były pierwszym śladem, nie dziwi, że została pierwszą podejrzaną.
    Ale na dokumentach typu podanie o pracę znajdują się dane firmy, więc niech Czytelniczka się nie obraża, tylko próbuje pomóc.

    Na Ceramicznej jest totalny bajzel – zapraszam SN i Czytelników – jedźcie i sprawdźcie.
    Kto zobaczy, zapyta: Gdzie jest straż miejska i co robi?

    Tak więc: coś robią – źle, nie robią czegoś – źle.
    Ot, Polacy…

  4. roman

    rozgonić tych darmozjadów na cztery wiatry !
    co za duren wymyslil Straż Miejską ?

  5. Aga

    Wydaje mi się, że czytelniczka została przez straż miejską wprowadzona w błąd. Sąd wyda wyrok zgodnie z wnioskiem straży i w ogóle nie będzie merytorycznie przyglądał się sprawie.Dopiero w sytuacji gdy po doręczeniu czytelniczce wyroku wniesie ona sprzeciw (nie podlega żadnej opłacie) sprawa zostanie skierowana na rozprawęi dopiero wtedy sędzia „pochyli się nad sprawą” i ją merytorycznie rozpozna. Radzę czytelniczce by na pierwszej takiej rozprawie wniosła o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania wg norm przepisanych. Powodzenia – ciocia dobra rada!

  6. bolo

    to są idioci, chińczyki z nimi się nie dogada…….

  7. ROMAN

    jak sobie przypominam to po/ okrągłym sedesie/ ma być /kolorowa tryskająca woda/ potem / aquapark/ no i / ZOO/ -
    sądzę że ta formacja to jedynie powinna być zatrudniona właśnie do pracy w tym obiekcie / ZOO/- tam wykażą się stosownymi predyspozycjami – na początek mogą zacząć naukę wyprowadzania pawianów na spacer
    -

  8. mamnick

    Tzw.Straż MIejska…Łażą i szukają dnia wczorajszego…STRAŻ WIEJSKA bawią się w ,,W-11″..Proponuję w MPGK się zatrudnić….

  9. lola

    STRAZNIK DO ZWOLNIENIA -JAK MOZNA POSADZAC KOGOS O WYRZUCENIE WŁASNYCH DOKUMENTOW -CZYTELNYCH! nawet glupi by tak nie zrobil.wine trzeba komuś udowodnić!komendancie WISZ NALEŻY FUNKCJONARIUSZA ZWOLNIĆ JAK SIĘ NIE NADAJE DO TEJ ROBOTY!TA PANI WINNA WNIESĆ SKARGĘ DO PANA FERENCA NA PRACE TEGO PRACOWNIKA! WSTYD I HAŃBA.

  10. Wacław

    misiek i lolo dzielnie chodzą po bulwarach miasta (ale tylko jak jest ładna pogoda) trzymając się za rączki, ich czarna przebrana to prawdziwy postrach dla pięciolatków wracających z przedszkola. Cie wielcy stchuże porządku codziennie narażają czystość swoich przebranek na szwank, ścigając niebezpiecznych przestępców tj. dziadków emerytów pijących piwo na ławce blokowej. A kiedy w okolicy pojawia się grupa osiedlowych meneli misiek i lolo udowadniają że Usain Bolt jeszcze dużo musi się nauczyć zanim dojdzie do ich poziomu …..

  11. lolo

    a stworem to jestes ty wiesiek .jak cie stara kopnie w dupe.do roboty sie wez gamoniu ,

  12. misiek

    odezwał sie były zomowiec „zbigniew”

  13. Wacław

    Powinniśmy wziąć przykład z Jaślan i rozpocząć akcję likwidacyjną pseudo straż. Złóżmy wniosek o referendum w sprawie likwidacji sm.

  14. Zbigniew

    Popieram Pana Wiesława.W pierwszych założeniach Straż Miejska i Gminna miała dbać o porządek czyli czystośc na posesjach i w ich okolicach oraz czystośc ład i porządek w miejscach publicznych takich jak okolice bazarów itp..Ale w pogoni za pieniędzmi przejęła na siebie częśc zadań Policji jak chocby fotoradary i inne czynności.
    Ta formacja działa na zasadzie jest coś na TOPIE to działamy.I tak najpierw nagminnie zakładali blokady kół, potem wyposażyli się w fotoradary.Czekamy na inne innowacyjne pomysły ..Teraz chcą broni palnej myslę że trzeba im dac to sami się wystrzelają bo jesli chodzi o pozim szkolenia to są na ostatnim szczebli tej drabiny.Jak przyjdzie moda na inne pomysły zaraz się pod to podłączają.
    Jestem za likwidacją Straży Miejskiej i Gminnej bo jest nieskuteczna i nieefektywna w działaniach.
    A samorzady gdyby 50% pieniędzy idących na Straże przeznaczyli dla Policji mieli by większą ilośc patroli .
    A co zdarzenia opisanego w artykule powyżej to zapewne wśród tych dokumentów jest też i kilka innych papierów i choćby kopert i pism urzędowych na podstawie nich mozna dojśc do kogo należą śmieci.
    Ale jesli są tam tylko dokumenty tej pani lub innych osób to jak znam życie nie tylko ją straznicy oskarżą o zasmiecanie terenu.A tak przy okazji to ile było tych dokumentów . 2-3 worki czy tylko teczka lub skoroszyt.Jak zwykle Straznicy poszli po najmiejszej linni oporu.Mamy dokumenty i winnego paragraf mu znajdziemy.

  15. wiesiek

    Już kilka razy czytelnicy pisali że instytucja Str.Miejski jest zbyteczna szkodliwa społeczeństwu opłacana naszych podatków. W/w artykuł jest potwierdzeniem słusznych zasadnych postulatów społeczeństwa o likwidacji tego bezużytecznego szkodliwego stworu

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.