Stręczyciele trafili za kraty

Stręczyciele wpadli po akcji CBŚ 20 kwietnia 2008 roku. Policjanci wkroczyli jednocześnie do trzech agencji towarzyskich oraz do kilkunastu mieszkań w całym regionie.

TARNOBRZEG. Jest wyrok w sprawie oskarżonych o handel ludźmi, stręczycielstwo, kierowanie gróźb i podrabianie dokumentów.

Szukali dziewczyn na forach internetowych, obiecywali pracę w pubach, a werbowali do domów publicznych w Tarnobrzegu, Mielcu i Rudniku. Przed tarnobrzeskim Sądem Okręgowym zakończył się proces czterech osób odpowiedzialnych za rozkręcenie podkarpackiego pornobiznesu.

Na ławie oskarżonych w procesie, który rozpoczął się w marcu 2009 roku roku siedziały cztery osoby: Kazimierz G., jego żona Anna G., Grzegorz T. i Zbigniew K. Na liście zarzutów, które postawiła im prokuratura były m.in. handel ludźmi, stręczycielstwo, kierowanie gróźb karalnych i podrabianie dokumentów.

W sumie w procesie, do którego prokuratura przygotowywała się wiele miesięcy zarzuty usłyszało około 20 osób. Część z nich dobrowolnie poddały się karze i zostały już osądzone wiele miesięcy temu. Pozostali byli głównymi bohaterami procesu, który od ponad dwóch lat toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Zastrzeżenie jawności skład sędziowski podjął już na pierwszej rozprawie. Powodem tej decyzji był charakter sprawy i wątki erotyczne, jakie poruszane były w trakcie procesu oraz fakt, że w charakterze pokrzywdzonych występowały osoby nieletnie.

Od tych ostatnich rozpoczął się zresztą początek końca pornobiznesu rozkręconego na szeroką skalę na Podkarpaciu. Przypomnijmy, stręczyciele w ciągu kilku lat uruchomili aż trzy agencje towarzyskie, w Rudnika nad Sanem, Tarnobrzegu oraz Mielcu. To do nich oskarżeni werbowali na forach internetowych młode kobiety i nastolatki. Jednej z najmłodszych prostytutek boss nielegalnego interesu miał grozić, że jeśli spróbuje odejść z agencji, postara się, by jej najbliżsi i nauczyciele dowiedzieli się, czym zajmowała się po lekcjach.

Funkcjonowaniu agencji mundurowi zaczęli przyglądać się po tym, gdy do policji dotarł sygnał od jednego z pedagogów szkolnych. Osoba ta podczas rozmowy z uczennicą zorientowała się, że dziewczynka świadczy usługi seksualne za pieniądze i postanowiła powiadomić o tym organa ścigania.

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu skazał Kazimierza G. na 5 lat więzienia, zasądzając od niego 10 tysięcy złotych grzywny i zwrot 44 tysięcy złotych, które zarobił na pornobiznesie. Karę 2 lat w zawieszeniu na 4 lata i 3 tysiące grzywny usłyszała żona Kazimierza G., Anna, także za sutenerstwo oraz za nakłanianie trzech prostytutek do zmiany zeznań obciążających jej męża. 32-letni Zbigniew K. usłyszał karę 4 lat pozbawienia wolności i 7 tysięcy grzywny.  Sąd udowodnił mu handel ludźmi i handel narkotykami.

Ostatni z oskarżonych, Grzegorz T. także handlował narkotykami. Sąd skazał go na 3 lata więzienia i 6 tysięcy złotych grzywny. Wyrok ten odsiedzi po zakończeniu wcześniejszej prawomocnej kary, którą usłyszał już za rozbój w tarnobrzeskiej agencji.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.