Stresujące toalety w pociągu

Jeżeli nie wiesz, w jakiej kolejności naciska przyciski sterujące drzwiami nowoczesnej pociągowej toalety, to może cię spotkać bardzo niemiła niespodzianka. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. W nowoczesnym pociągu elektrycznym skomplikowane i frustrujące jest korzystanie z toalety.

W elektrycznym zespole trakcyjnym ED-74 są przestronne i schludne toalety. Półokrągłe automatyczne drzwi otwierają i zamykają pneumatyczne siłowniki. Urządzenie sterowane jest elektrycznymi przyciskami. Wielu pasażerów nie wie, jak te przyciski obsługiwać.

“Edyta”, bo tak pieszczotliwie kolejarze nazywają nowoczesny pociąg, jeździ do Rzeszowa od 9 grudnia tego roku. Ten skład przyjeżdża z Krakowa dwa razy dziennie, w południe, jako „Wisłok” i wieczorem, jako „Lubomirski”.

Konsternacja
Do pociągowej toalety przychodzi mężczyzna. Naciska przycisk i drzwi powoli otwierają się. Pasażer wchodzi do toalety i naciska taki sam przycisk wewnątrz. Drzwi się zamykają. Po chwili do toalety podchodzi kobieta. Naciska przycisk i… drzwi otwierają się, a oczom pasażerki ukazuje się pan siusiający do muszli. Skonsternowana pani mamrocze przeprosiny i nerwowo naciska przycisk. Drzwi jednak dostojnie rozsuwają się na całą szerokość.

W tym czasie zestresowany pasażer z rozpiętym rozporkiem dobiega do otwierających się drzwi i nerwowo naciska przycisk wewnętrzny. Drzwi jednak wciąż się rozsuwają. No i tak stoją naprzeciw siebie: zdenerwowany pan i skonsternowana pani. Oboje naciskają przyciski, a “ogłupiałe” przez to drzwi stoją otwarte. W końcu udaje się je zamknąć. Pan wraca do swojej czynności, a pani stoi na straży, by kolejny pasażer nie przeszkodził korzystającemu z ubikacji.

Frustracja blondynki
Do toalety przychodzi elegancka blondynka. Naciska przycisk i drzwi zaczynają się otwierać. Pani wchodzi i naciska przycisk wewnętrzny, ale drzwi nie zamykają się. Naciska drugi przycisk i też nic. Podchodzi do lustra nad umywalką i nerwowo poprawia włosy. Znowu naciska dolny przycisk. Drzwi nadal pozostają otwarte. Pani wychodzi i wciska guzik zewnętrzny. Drzwi się zamknęły. Naciska jeszcze raz – drzwi się otwarły. Wchodzi. Naciska dolny przycisk – nic. Naciska górny przycisk i… drzwi się zaczęły zamykać. Na twarzy blondynki widać wyraz ulgi.

Do toalety podchodzi pan. Naciska przycisk i drzwi pomalutku otwierają się na całą szerokość. Blondynka właśnie kuca nad muszlą i jest bliska zawału serca.

Jak korzystać z toalety w “Edycie”?
1. By otworzyć drzwi toalety z zewnątrz trzeba nacisnąć przycisk z tabliczką otwieranie.
2. Wchodzimy do środka i czekamy, aż drzwi otworzą się całkowicie. Trwa to około 5 –6 sekund.  Do tego momentu żaden przycisk nie działa.
3. Gdy drzwi znieruchomieją, naciskamy górny przycisk. Drzwi zaczną się zamykać.
4. Po zamknięciu się drzwi wciskamy dolny, nieco mniejszy przycisk. Dopiero wtedy drzwi są zablokowane i nie da się ich otworzyć od zewnątrz.
5. Korzystamy z toalety bezpiecznie odizolowani od intruzów.
6. Naciskamy górny przycisk. Drzwi się otworzą i możemy opuścić toaletę.
7. Naciskamy przycisk na zewnątrz by zamknąć za sobą drzwi.

Niby proste, jednak nie jest to działanie intuicyjne i bardzo wielu pasażerów ma z tym problemy. Sytuacje wyglądające humorystycznie są bardzo stresujące dla uczestników, a zdarzają się w “Edycie” nagminnie.

Tomasz Kowalczyk

do “Stresujące toalety w pociągu”

  1. Sandra

    masakra, przecież to jest proste- wystarczy nacisnąć guzik otwieranie drzwi potem zamykanie i blokada drzwi i wtedy się nie otworzą…… cała filozofia przecież przyciski są podpisane.

  2. Marek

    Dobrym rozwiązaniem jest np takie jak w piętrusach Bombardiera – guziki do otwierania, a do blokowania standardowe „przekręcadełko”. W Elfach w ogóle postawiono na tradycję i jest normalna ‚pionowa’ klamka i „prekręcadełko” w środku. I Wszystko gra :)

  3. Pootas

    Bo zwykły zamek to byłby zbyt qrwa mainstreamowy.Pesowskie ścierwo.

  4. mamnick

    Anii ciocia co widziała z dziadkiem wypadek pewnie dostali!

  5. anka

    jak ktos ma sraczke to czekanie moze wykonczyc:)

  6. Tomek

    Haczyk byłby ok. Mógłby też być w środku tylko jeden przycisk. Naciśnięcie go zamykałoby drzwi i jednocześnie je blokowało. Powtórne naciśnięcie przycisku wewnątrz toalety odblokowywałoby drzwi i jednocześnie otwierało je. Otwarte drzwi po 10 lub 15 sekundach powinny zamykać się automatycznie tak, jak drzwi wejściowe do pociągu. System skuteczny i działający intuicyjnie. Ktoś jednak wymyślił coś, co sprawia, ze podróż tym pociągiem w pobliżu toalety daje niemniej radości, niż oglądanie filmów Barei. Tylko dla mimowolnych aktorów spektakl nie jest wesoły.

  7. blokers

    napewno jakiś koles z rodziny królika za zainstalowanie takiego ustrojstwa wziął kase.Nie lepiej tanio ,prosto,niezawodnie bylo zamontować od wewnątrz haczyk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.