Strug po regulacji i tak będzie wylewał?

Prace nad Strugiem idą pełna parą. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Krakowski naukowiec broni przyrodniczych walorów rzeki

Roman Żurek, prof. Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, podważa zarówno tryb postępowania, jak i zasadność regulacji rzeki Strug w jej dolnym biegu, na 8-kilometrowym odcinku w rzeszowskiej dzielnicy Biała. Ekolog w obywatelskim piśmie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie zwraca uwagę, że zgodnie z prawem decyzja środowiskowa musi wyprzedzać wszelkie inne decyzje. – Tymczasem najpierw weszły spychacze i maszyny, a dopiero później inwestor przekazał RDOŚ ekspertyzę o wpływie tej inwestycji na środowisko – podkreśla ekolog.

Chodzi o opinię  warszawskiego eksperta, wydaną w  sprawie przestrzegania 471 art. unijnej  Ramowej Dyrektywy Wodnej i  takiego samego artykułu polskiego prawa wodnego, której miał nie uwzględnić inwestor.

Według ekologa działania inwestora zepsuły stan rzeki. Ze starodrzewia ogołocono brzegi, zniszczono naturalne siedliska roślin i zwierząt. Łamie to zobowiązania naszego państwa wobec UE, które zobowiązało się osiągnąć do 2015 r. dobry stan  wód w Polsce pod względem przyrodniczym.

Ekolog twierdzi, że po regulacji rzeka i tak będzie wylewała. – Bo problemem jest nie tyle Strug, co zalew rzeszowski, na którym przy wielkich opadach deszczu obserwujemy zjawisko “cofki” aż do 4 – 5 km w górę koryta Strugu, czyli blokowania wód Strugu przez wysoki poziom zalewu – wyjaśnia.

Magdalena Grabowska, zastępca dyrektora RDOŚ, informuje, że wszystkie decyzje, w tym środowiskowa, niezbędne do zezwolenia na budowę, zostały wydane już wcześniej. – W decyzji z 2011 r. o warunkach prowadzenia robót Dyrekcja zakazała prowadzenia prac w okresie tarła ryb i rozrodu płazów oraz  ingerujących w siedliska zwierząt i roślin, zarówno w nurcie rzeki, jak i na jej brzegach. Meandry rzeki mają zostać zachowane. Wbrew temu, co pisze pan Żurek, Strug nie zostanie zmieniony w kanał. 40 procent skarp pozostanie w niezmienionym stanie, a drzewa z powrotem zostaną nasadzone wzdłuż Strugu i potoku Hermanówka.

- Decyzja o regulacji Strugu na pewno nie zostanie cofnięta, bo jest praworządna – podsumowuje dyr. Grabowska.

Stanisław Stachura, dyr. Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, zaprzecza, by nie uwzględnił warszawskiej ekspertyzy. – Dopiero w ubiegłym roku weszło w życie nowe prawo wodne uwzględniające unijne normy. W styczniu i lutym br. zmieniliśmy projekt inwestycji, uwzględniając ocenę eksperta – mówi.

***
Mieszkańcy Białej mogą spać spokojnie. RDOŚ zapewnia, że Strug jest regulowany zgodnie z prawem i inwestycja nie zostanie wstrzymana. Pozostaje jednak wątpliwość. Jeśli ekolog ma rację, że Strug jest groźny z powodu zamulenia zalewu rzeszowskiego, to spokojny sen ludzi może znów się zamienić w powodziowy koszmar. Oby ekolog się mylił …

Piotr Samolewicz

do “Strug po regulacji i tak będzie wylewał?”

  1. gregor

    (…)Stanisław Stachura, dyr. Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, zaprzecza, by nie uwzględnił warszawskiej ekspertyzy. – Dopiero w ubiegłym roku weszło w życie nowe prawo wodne uwzględniające unijne normy. W styczniu i lutym br. zmieniliśmy projekt inwestycji, uwzględniając ocenę eksperta – mówi.

    koś tu nie zna prawa!!! DW obowiązuje nas od wejścia Polski do UE-dyro… dyro… taki matoł

  2. mg

    Jak by to byl jakis ekolog z rzeszowa to rozumie a nie jakas menda z krakowa sie obudzila a strugu na oczy nie widziala… jak przyjdzie powodz to zapraszam …. strug to jest jedna wielka masakra… i konieczna jest regulacja bo jezeli nie dojdzie do skutku to pare domow sobie poplynie …a ogromna role odegraly bobry ktore zostaly przywiezione przez jakiegos ekomądrego i narobily mega szkody…

  3. ZawszePodGórkę

    Panie Żurek – lepiej, żeby zalewał domostwa czy może jednak przeprowadzić regulację rzeki.
    Ważniejsze dyrektywy UE niż ludzkie mienie. Profesor „za jajo” z Warszawy przyjechał robić karierę na wieś. Jestem niesamowicie dumny z pana ekologa. Życzę dalszych sukcesów.

  4. rzeszowiak

    narwy mnie biorą jak słysze sałowo ekolog, bo jakby nie te niedojdy to dawno zalew rzeszowcy byłby w pracach zaawansowanym w dodatku za darmo a te gnidy społeczeństwa tylko utrudniaja wszędzie prace ze wzgledu na jakieś zakichane rybki.

  5. strugrip

    Oby musieli przywrócić Strug do stanu poprzedniego. To by była nauczka dla tych wszystkich pseudo-urzędników decydujących jednoosobowo o sprawach dotyczących środowiska, o którym nie mają pojęcia. I jednostki nie powinny mieć tu nic do powiedzenia.

  6. all

    Ferenc wszystko asfaltuje, a nasz Żąbek wykłada kamieniem. Wart jeden drugiego. Szkoda tylko, że nie da się tego tak szybko wrócić do stanu poprzedniego.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.