Studencie, pij wódkę – będziesz wielki!

Są młodzi, piękni, zdolni, pełni życia i nadziei, że te kilka lat nauki nie pójdzie na marne. Wczoraj na inauguracjach nowego roku akademickiego nasłuchali się wzniosłych przemówień profesorów zwyczajnych i niezwyczajnych, doktorów habilitowanych i rehabilitowanych, a co niektórzy jeszcze polityków.

O dążeniu do prawdy, sprawiedliwości i innych cnót, o potrzebie wytężonej pracy i o wspaniałej przyszłości jaka czeka ich po studiach. Idę o zakład, że żaden z tych wybitnych mówców, występujących przed studentami w roli autorytetu, nie poruszył kwestii, która ma dla ich przyszłości decydujące znaczenie – znajomości. Bo to dzięki nim zdobywa się dziś pracę, zwłaszcza w urzędach, a podobno nawet, jak wieść gminna niesie, “po znajomości” można sobie załatwić korzystny wyrok w sądzie. Takich rzeczy studenci od swoich autorytetów nie usłyszą, bo mogłyby one wywołać u nich mały wstrząs. Po co ich stresować skoro przed nimi ciężka praca na studiach. Przekonają się o tym na własnej skórze po ich ukończeniu lub jeszcze w trakcie, gdy zabraknie pieniędzy od rodziców i trzeba będzie rozejrzeć się za jakąś robotą. Piękne ideały prawdopodobnie upadną.

Daleki jestem od twierdzenia, że nie warto studiować, że wyższe wykształcenie do niczego się nie przyda albo że nie można w ogóle dziś normalnie znaleźć pracy. Można, ale studia niczego nie gwarantują, a znajomości tak! Kilka tygodni temu słyszałem jak bezrobotny magister ekonomii i to całkiem renomowanej uczelni stwierdził, że jakby mógł cofnąć czas to na studiach… piłby więcej wódki ze znajomymi. Z nauką radził sobie dobrze, dyplom zdobył bez problemów. Miał mu dać pracę. Takich jak on jest niestety, i to po różnych kierunkach, coraz więcej. Ze znalezieniem pracy nie mają natomiast ci, którzy, chociaż wykształceniem, pracowitością czy inteligencją nie grzeszą, mieli szczęście lub spryt zakręcić się w odpowiednim towarzystwie. Lata znajomości nie poszły na marne, a   hektolitry wypitego razem alkoholu “procentują” do dziś. I jak tu się dziwić studentom, że coraz więcej piją?

Arkadiusz Rogowski

do “Studencie, pij wódkę – będziesz wielki!”

  1. K.Bimbała

    To zbyt prostacka recepta . Częste picie skraca życie jak głosi stare porzekadło . Te czasy awansu za gorzałę minęły, może jakiegoś lubka kolegę ktoś z litości zatrudni , ale za ile???

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.