Studentki dały jej popalić

RZESZÓW. Gdy wzywała policję w sprawie zakłócania ciszy nocnej studentki mieszkające na parterze oblepiały jej drzwi ulotkami z zakładu pogrzebowego.

Po dwóch latach nieustannych imprez nareszcie się wyprowadziły zostawiając pod balkonem mieszkania, które wynajmowały stos petów i zużytych prezerwatyw. Na koniec obrzuciły drzwi pani Urszuli majonezem, ketchupem, miodem i kilkoma innymi rzeczami.

Pani Urszula Pełczyńska mieszka w Rzeszowie przy ul. Piastów. Przez 2 lata bezskutecznie próbowała „walczyć” o spokój, bo nocami mieszkające pod jej mieszkaniem, na parterze trzy studentki administracji non stop imprezowały. –Moja córka również jest studentką, więc stwierdziłam, że dam dziewczynom kilka dni żeby się wyszalały, jednak spędy towarzyskie trwały tygodniami. Czasami w weekend, gdy wyjeżdżały do domu był spokój- mówi pani Ula. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Studentki urządziły sobie na balkonie palarnię. Stara, duża doniczka służyła za popielniczkę. –Mieszkając nad nimi nawet mieszkania nie mogłam wywietrzyć, bo pety za oknem śmierdziały niemiłosiernie- twierdzi. Resztki papierosów, które nie trafiły do popielniczki wyrzucane były na trawnik.

Paulina Dudczak

do “Studentki dały jej popalić”

  1. Tupi

    Wolę nie komentować zachowania tych trzech pseudostudentek!!! Skandal!!!

  2. Kaśka

    Zachowanie, jak na podrzędnej koloni, gdy ma się „naście” lat! Wstyd, że jest się studentką!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.