Sygnalizacja świetlna nie rozwiązała problemu

Uruchomienie sygnalizacji świetlnej w Zawadzie ucywilizowało sytuację na wjeździe na A4, korki, choć wciąż się tworzą, to są rozładowywane przez sygnalizację. Fot. Artur Getler
Uruchomienie sygnalizacji świetlnej w Zawadzie ucywilizowało sytuację na wjeździe na A4, korki, choć wciąż się tworzą, to są rozładowywane przez sygnalizację. Fot. Artur Getler

ZAWADA, DĘBICA. Uregulowano wjazd na A4, ale…

GDDKiA zdecydowała się na uregulowanie kłopotliwego wjazdu na A4 w Zawadzie k. Dębicy za pomocą sygnalizacji świetlnej. W tej miejscowości zlokalizowany jest skręt z krajowej czwórki na drogę powiatową do miejscowość Pustynia. W ciągu tej powiatowej drogi z kolei jest zlokalizowany wjazd na węzeł autostradowy Dębica Zachód, będący obecnie początkiem (i końcem) odcinka A4 Dębica – Rzeszów.

Po oddaniu do ruchu tego odcinka, 30 października po południu krajowa czwórka w rejonie wjazdu została zakorkowana. Korek spowodowali zarówno kierowcy chcący skręcić w kierunku Pustyni, by wjechać na A4, jak i kierowcy, którzy po przejechaniu autostradą z Rzeszowa do Dębicy musieli znów włączyć się do ruchu i na krajowej czwórce.

– Na skrzyżowaniu wykonano sygnalizacje świetlną akomodacyjną z preferencją dla wjazdu i wyjazdu z autostrady, jednak przy uwzględnieniu ruchu na drodze krajowej nr 4 – wyjaśnia Joanna Rarus, rzecznik prasowa GDDKiA. – Oznacza to, że sygnał zielony realizowany będzie w każdym cyklu o długości zapewniającej najlepsze wykorzystanie przepustowości na wlotach oraz będzie automatycznie wydłużany w przypadku tworzenia się kolejek na wlotach.

Sterowanie oparte jest na systemie kamer, a długość trwania sygnału zielonego zależeć będzie od zaistniałej sytuacji i natężenie ruchu na skrzyżowaniu.

We wtorek po południu światła zostały włączone. Udaliśmy się na miejsce, by sprawdzić, czy światła rozwiązały kłopot.

Okazało się, że nadal tworzą się korki szczególnie na krajowej czwórce. Po godzinie 15 czwórka stała w korku od Zawady w kierunku Ropczyc. Korki były jednak poważniejsze tylko chwilowo, bo sygnalizacja rzeczywiście wydłużała wtedy czas przejazdu kierowcom jadącym krajową czwórką i zatory były rozładowywane przez sygnalizację.

Komfort i bezpieczeństwo jazdy oraz przepustowość skrzyżowania w tym miejscu poprawiłyby się jednak dopiero po rozbudowie tego skrzyżowania. Wydaje się wręcz konieczna budowa prawoskrętu od strony Ropczyc i prawoskrętu dla wyjeżdżających z autostrady. Nie od rzeczy byłoby również wydłużenie pasa do lewoskrętu dla jadących od strony Dębicy.

– To skrzyżowanie nie będzie w najbliższym czasie przebudowywane. Sygnalizacja świetlna, która została tam wybudowana, pozwoli na uporządkowanie ruchu w obrębie tego skrzyżowania – mówi Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA.

Artur Getler

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Juzek
Juzek
7 lat temu

EEEE, bez przesady. Mieszkam w Zawadzie, codziennie tamtędy jeżdze i wcale nie ma tragedii. Wiadomo, że na czerwonym trzeba odstać swoje, ale korki były tylko przez pierwszych kilka dni, jak robili sygnalizację. Nie ma co narzekać i robić awantury z niczego. Jak na razie ruch jest płynny.

Bonifacy Krufka
Bonifacy Krufka
7 lat temu

Nie jest źle, nie narzekajmy.
Przecież niedawno na tym skrzyżowaniu znajdowały się pojazdy jadące do i z Mielca – ograniczenie do 10 ton kierowały takie do Ropczyc, ale te mniejsze korzystały z tej samej trasy bez sygnalizacji i wtedy był cyrk…..
Ale to przejściówka- po oddaniu A-4 Dębica Zachód-Tarnów Krzyż będzie pięknie i miło, chociaż to za rok.

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

korki będą nadal do puki nie będzie wszystko funkcjonować tak jak miało funkcjonować na EURO 2012 –
i z tym się trzeba pogodzić