Sypią się groby. Ratujmy zabytkowy cmentarz

Perłą kolbuszowskiej nekropolii jest XIX-wieczna kaplica Tyszkiewiczów

KOLBUSZOWA. Opłakany stan nekropolii zmusił miejscowych historyków do stworzenia grupy, której nadrzędnym celem jest renowacja cmentarza.

Kolbuszowscy regionaliści biją na alarm. Rozsypuje się neogotycki nagrobek Zofii Magdowej, autorstwa znanego lwowskiego warsztatu Perierów: krzyża już praktycznie nie ma, choć zachowała się (jeszcze) przepiękna postać Matki Boskiej. Natychmiastowej renowacji wymaga też inna perła cmentarza parafii p.w. Wszystkich Świętych – XIX-wieczna kaplica rodu Tyszkiewiczów. I tak można byłoby wyliczać…

Opłakany stan nekropolii zmusił miejscowych historyków do stworzenia grupy, której nadrzędnym celem jest jej renowacja. Aby tak się stało należało jednak wpisać najcenniejsze elementy cmentarza do rejestru zabytków. To umożliwi ubieganie się o środki zewnętrzne na ich renowację. Po długich miesiącach starań, kolbuszowscy regionaliści dopięli swego.

Dziesiątki zabytków czeka na wsparcie.

- W końcu otrzymaliśmy oficjalną decyzję o wpisaniu do rejestru zabytków kaplicy Tyszkiewiczów i 21 najbardziej cennych pomników cmentarza – zdradza nam Paweł Michno z Regionalnego Towarzystwa Kultury im. Juliana Macieja Goslara w Kolbuszowej. – To cieszy, ale chcielibyśmy więcej. Nie ukrywam, że będziemy się starać o wpisanie do rejestru kolejnych kilkunastu nagrobków, które równie są cenne i wymagają prac konserwatorskich.

Rada Miejska jeszcze w ub. kadencji objęła cmentarz programem rewitalizacji, a to oznacza, że zabytki nekropolii mogą liczyć na fundusze z budżetu gminy, jak i z Brukseli. Ale kolbuszowscy regionaliści zamiast czekać, robią wszystko, aby tu i teraz zebrać jak najwięcej pieniędzy. Stąd co roku, w Święto Zmarłych, prowadzą na cmentarzu kwestę, która trafia na renowację jednego z wybranych nagrobków. Pomagają w tym również firmy i osoby prywatne.

To ewenement, drugiego takiego nie ma.

Jednak dalej jest to kropla w morzy potrzeb. – Koszt renowacji każdego z nagrobków szacujemy od kilku do kilkunastu tys. zł – mówi Paweł Michno. – Jest to uzależnione od: ich stanu technicznego, materiału, z którego są wykonane itd. W przypadku niektórych z nich w grę wchodzi częściowa rekonstrukcja. Najbardziej wartościowym pomnikiem jest neogotycki nagrobek Zofii Magdowej. To ewenement. Drugiego takiego w okolicach nie ma.

- Natychmiastowej renowacji wymaga również XIX-wieczna kaplica rodziny Tyszkiewiczów – dodaje regionalista. – Kryje ona późnobarokowe trumny ze szczątkami byłych właścicieli Kolbuszowej. Szacujemy, że jej renowacja może kosztować aż 800 tys. zł. Chcielibyśmy, aby w odnowionej już kaplicy, chociaż raz w roku – 1 listopada – można było zwiedzić kryptę grobową, zapalić znicze i oddać hołd tym ważnym dla tego miasta ludziom.

Komentarz

Katarzyna Cesarz, miłośniczka sztuki, szefowa promocji i kultury w powiecie kolbuszowskim: – Historia otacza nas dookoła. Zabytek to nie tylko wielkie budowle ale również cmentarne nagrobki, o które należy dbać. Upamiętniają one ludzi, którzy nierzadko wiele zrobili dla naszych lokalnych środowisk, a o których zazwyczaj się nie pamięta.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.