Sypią się pouczenia i mandaty dla rowerzystów

Większość rowerzystów nie wie, kiedy może korzystać z chodnika, a kiedy powinni jechać drogą. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Rowerzyści bardzo często zapominają, że przez przejście powinni swój rower prowadzić, a nie jechać na nim.

Początek sezonu rowerowego zaczyna się nieciekawie. – W tym roku mamy więcej wezwań do nieprawidłowo poruszających się rowerzystów. Od kilku tygodni, zwłaszcza w Rzeszowie, policja przyjmuje dużo zgłoszeń, że rowerzyści jeżdżą nieprawidłowo – mówi komisarz Paweł Międlar.

We wtorek na Podkarpaciu policja prowadziła działania „Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego”, podczas których funkcjonariusze chcieli zwrócić szczególną uwagę nie tylko na nieprawidłowe zachowania rowerzystów, ale również motocyklistów i pieszych oraz błędy kierowców wobec niechronionych użytkowników dróg.

- Najczęściej popełniane przez rowerzystów błędy to przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych i korzystanie z chodników – mówi komisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji. – Policjanci surowo oceniają te wykroczenia.

Rowerzyści często też jadąc obok siebie utrudniają przejazd innym uczestnikom ruchu, a nawet rozmawiają w czasie jazdy przez telefon komórkowy, co może skończyć się wypadkiem. Niestety, coraz więcej osób wsiadając na rower nie ma świadomości, co wolno rowerzyście, a czego nie.

Kiedy rowerzysta może korzystać z chodnika
- Są trzy takie przypadki – tłumaczy Międlar. – Kiedy rowerzysta opiekuje się młodszym rowerzystą do 10. roku życia (nie dotyczy to sytuacji, gdy dziecko siedzi przypięte do fotelika). Drugi wyjątek to trudne warunki atmosferyczne jak mgła lub ulewa, kiedy jazda po jezdni jest realnie niebezpieczna. Rowerzysta może też jechać chodnikiem, jeżeli chodnik wzdłuż drogi, po której dozwolona prędkość jazdy przekracza 50 km/h, jest szeroki na co najmniej dwa metry i nie ma wydzielonej ścieżki dla rowerzystów. Ten wyjątek jest bardzo rzadki do zastosowania, a w Rzeszowie nie ma takich miejsc. Rowerzysta musi też pamiętać, że zawsze ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszemu – dodaje.

Blanka Szlachcińska 

do “Sypią się pouczenia i mandaty dla rowerzystów”

  1. bees

    ” Rowerzysta może też jechać chodnikiem, jeżeli chodnik wzdłuż drogi, po której dozwolona prędkość jazdy przekracza 50 km/h, jest szeroki na co najmniej dwa metry i nie ma wydzielonej ścieżki dla rowerzystów. Ten wyjątek jest bardzo rzadki do zastosowania, a w Rzeszowie nie ma takich miejsc. ”

    Czy aby na pewno???
    A w godzinach od 23:00 do 5:00 też nie ma takich miejsc? Wypadałoby znać przepisy komentując je w mediach.

  2. Janusz

    Mandaty, mandaty,mandaty, czy matoły już nic innego nie mogą wymyśleć? Ścieżki rowerowe są stale blokowane samochodami, pieszy ciągnie się po ścieżce jak smród za wojskiem. Tego nikt nie widzi? pozdrawiam j

  3. enzym-12ew

    Rowerzystów przybyło i ktoś wyczuł, że można na nich kasę robić. Ale ostatecznie to można yanosika na telefon pobrać i da się żyć, bez kar.

  4. janko

    rostowski zaplanował 1,5mld złotych z mandatów więc pieskom rozkazano znaleźć kolejnych do zrzutki gdyż kierowcy jakoś nie kwapią się do zdjęć na fotoradarach

  5. kierowca

    powinni wali mandaty jeden za drugim za wjeżdżanie z impetem na przejście dla pieszych. nikt nawet nie zwolni, nie zejdzie z roweru, nie popatrzy czy coś jedzie. są bez karni. a policja to tylko się czai na kierowców.

  6. Rowerzysta

    Zapraszam patrol na krzyżowanie Dąbrowskiego-Powstańców W-wy.
    Tutaj możnaby ząłożyć posterunek bo rowerzyści notorycznie przejeżdżają po pasach.

  7. BHF

    A co z jazdą pod prąd po kierunkowych ścieżkach rowerowych których w Rzeszowie jest 90%? Dlaczego nikt nie ukarze rolkarzy którzy powinni jeździć chodnikiem?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.