Syreny wozów strażackich wyją przez całą dobę

Mieszkańcy zdążyli się już przyzwyczaić do takich widoków, ale dla strażaków podpalacze traw są skaraniem boskim. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Od podpalonej trawy spłonęło już kilka budynków. W sobotę bliscy ewakuacji byli mieszkańcy podstalowowolskiej Agatówki.

Po kilkadziesiąt wyjazdów dziennie zaliczają strażacy z pow. stalowowolskiego. Bywają dni, że miasto dusi się od dymu z płonących nieużytków na peryferiach. W piątek mogło dojść do tragedii w Słomianej na obrzeżach powiatu. W sobotę w powietrze mógł wylecieć gazociąg zasilający miasto. Pogoda sprzyja podpalaczom, a ci nie przebierają w środkach.

Więcej w Super Nowościach

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.