Szeremietiew nie chce… się zastrzelić

W pewnym wpływowym gronie rozważano kwestię uciszenia mnie na zawsze - wyjawia po roku Romuald Szeremietiew. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Były wiceminister obrony narodowej obawia się o swoje życie. Ma podstawy twierdzić, że „nieznani sprawcy” działają też w III RP.

Otrzymaliśmy niezwykłe oświadczenie Romualda Szeremietiewa, w którym stwierdza, że jest zdrów na ciele i umyśle. Gdyby nie zaglądające do kalendarza lato, można byłoby podejrzewać żart primaaprilisowy. Nic bardziej mylnego, a sprawa jest jak najbardziej poważna.

W swoim oświadczeniu były wiceminister obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka, nawiązuje do tajemniczej śmierci gen. Petelickiego. Podobnie jak spora część rodaków nie wierzy w samobójczy sposób przejścia generała do lepszego ze światów. Ujawnia przy tym tajemniczą informację z ub. roku.

Ktoś chciał go „uciszyć na zawsze”
Otóż z tzw. źródeł pewnych, dostał informację, że w pewnym wpływowym gronie rozważana była kwestia „uciszenia go na zawsze”. Jako były działacz podziemia antykomunistycznego i były szef poważnego resortu, zdał sobie sprawę, że to nie są przelewki. – Nie miałem tylko wiadomości, czy decyzja ostatecznie zapadła – pisze Szeremietiew w oświadczeniu.

Dlaczego z tak poważną informacją nie poszedł do prokuratury albo na policję? Bo okoliczności przekazania tej informacji nie pozwalały na jej ujawnienie, czyli że osoba która ją przekazała, zostałaby zdemaskowana. Dziekan Wydziału Prawa i Nauk o Gospodarce KUL w Stalowej Woli, obawiał się też, że „zostanie uznany za cierpiącego na manię prześladowczą, albo co najmniej oskarżony o pomawianie niewinnych ludzi”. Zachował więc informację dla siebie. Do czasu śmierci twórcy „Gromu”. – Śmierć gen. Petelickiego zmusiła mnie do zabrania głosu – pisze w swoim oświadczeniu Szeremietiew. – Oświadczam, że jestem zdrowy i nie mam żadnych kłopotów natury osobistej lub finansowej i nie zamierzam popełnić samobójstwa.

Jerzy Mielniczuk

do “Szeremietiew nie chce… się zastrzelić”

  1. K. Bimbała

    Co prawda , to prawda. Pan Szeremietiew przez długie lata walczył o swoją prawdę z byłym min.ON , a obecnie prezydentem i wcale się mu nie dziwię!.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.