Sześciolatki nie pójdą do szkoły

Od trzech lat ministerstwo próbuje obniżyć wiek szkolny.

PODKARPACIE. Zmiany w ustawie o systemie oświaty.

Obowiązek posłania sześciolatków do szkoły zostanie przesunięty o rok. W przyszłym roku rodzice sami zdecydują, czy poślą swoje pociechy do szkoły.

Od trzech lat ministerstwo próbuje obniżyć wiek szkolny. Jednak problemy związane m.in. z niewystarczającym przygotowaniem sal dla maluchów i łazienek, a także obawy przed przeludnieniem w szkołach, powodują odkładanie planów na późniejsze lata.

Przeludnienie?

MEN przeprowadziło badania w 2262 gminach i okazało się, że wcześniejszą edukację rozpoczęło już 23,6 proc. sześciolatków. W 2012 r. mogło dojść do spotkania w klasach ponad 700 tys. maluchów.

Przeciwniczką odroczenia projektu jest była minister edukacji z ramienia SLD, Krystyna Łybacka. Obawia się, że w przyszły roku sytuacja może się powtórzyć. Część szkół może być nadal nieprzystosowana, a pieniędzy nie przybędzie.

Niezadowoleni są też samorządowcy. Im szybciej sześciolatki rozpoczną edukację, tym szybciej gminy dostaną subwencje w wysokości ok. 4,7 tys. zł rocznie na każde dziecko.

Rodzice nie chcą posyłać sześciolatków

Minister Katarzyna Hall, która pomaga w pracach nad projektem, miała inny pomysł na uniknięcie przeludnienia w szkołach. Planowała, aby podzielić obowiązek wcześniejszej nauki na dwie części. I tak, w przyszłym roku wszystkie sześciolatki urodzone do końca sierpnia 2006 r. miałyby pójść obowiązkowo do szkoły. Rodzice dzieci urodzonych od września do grudnia 2006 r. mieliby swobodę wyboru: mogliby posłać swoje pociechy do szkoły teraz lub w roku szkolnym 2013/2014. Z kolei PiS chce, aby rodzice mieli wybór aż do 2020 r.

Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców złożyło obywatelski projekt, w którym rodzice opowiadają się za przywróceniem obowiązku szkolnego od 7 lat. Jak dotąd nie został jeszcze rozpatrzony.

Ewelina Nawrot

 

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.