Szkoła ma uczyć, a nie tuczyć

O roli szkoły w promowaniu zdrowego stylu życia mówił na rzeszowskiej konferencji “Szkoła ma uczyć, a nie tuczyć” Tadeusz Sławecki, wiceminister Edukacji Narodowej. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W promocję idei zdrowego żywienia włącza się coraz więcej środowisk.

54 proc. dzieci ma zaburzenia odżywiania, z czego 17 proc. nadwagę. Dlaczego? Bo rodzice przekarmiają dzieci w dodatku produktami wysoko przetworzonymi – mówiła prof. nadzw. dr hab. Halina Weker, kierownik zakładu Żywienia Instytutu Matki i Dziecka. – Złe odżywianie dzieci ma duży wpływ na choroby wieku dorosłego – przekonywał dr n. med. Dariusz Sobieraj, wiceprzewodniczący Sejmiku Wojewódzkiego Podkarpackiego.

Według pani profesor nasze dzieci są źle żywione już od samego urodzenia. Po pierwsze zbyt krótko są karmione piersią, maluchy są przekarmiane, zamiast trzech głównych posiłków i dwóch lekkich przekąsek są podkarmiane cały czas. Nie jedzą śniadań, a badania pokazują, że co trzeci gimnazjalista codziennie pije słodkie napoje, częściej niż raz dziennie je słodycze.

Grube dziecko – chory dorosły
Zatrważające jest to, że już milion polskich dzieci ma nadwagę. – Wczesnym powikłaniem nadwagi u dzieci jest nadciśnienie, na które cierpi ok. 15 proc. nastolatków. Zaburzenia gospodarki lipidowej i węglowodanowej. Zespół metaboliczny, stłuszczenie wątroby, kamica woreczka żółciowego, szkliwienie kłębuszków nerkowych, obturacyjny bezdech senny, choroby układu kostnego, zaburzenia emocjonalne – mówi dr Sobieraj.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.