Szkoły w Spiach i Mechowcu do likwidacji?

Wójt Krzysztof Klecha potwierdza, że dzikowiecką oświatę czekają bolesne zmiany. – Nie mamy aż tyle pieniędzy, żeby dokładać do subwencji – tłumaczy. Fot. Autor

DZIKOWIEC. Niż demograficzny i emigracja młodych ludzi robią swoje…

To już przesądzone. Oświatę w gminie Dzikowiec czeka reorganizacja. Oznacza to przekształcenie bądź likwidację niektórych szkół. Kiedy pytamy wójta Krzysztofa Klechę, które placówki są najbardziej zagrożone, ten wskazuje na dwie podstawówki, w Spiach i Mechowcu. – Są to miejscowości, w których sytuacja demograficzna jest najgorsza i nic nie wskazuje, żeby w przyszłości uległa poprawie – tłumaczy Klecha.

– Malejąca liczbą uczniów robi swoje, a nasze możliwości finansowe są ograniczone i niestety nie mamy takich pieniędzy, aby utrzymać szkoły na obecnym poziomie – przyznaje wójt Krzysztof Klecha. – Branie kredytów nie wchodzi w grę, bo pożyczone pieniądze mają to do siebie, że raz się je zaciąga, a potem trzeba je spłacać przez długie lata. A u nas do oświaty na pewno trzeba będzie dopłacać co roku i to coraz większe pieniądze – zaznacza.

Pytany o to, jakie szkoły są zagrożone, wójt wskazuje ma podstawówki w Spiach i Mechowcu, przyznając też, że jest też druga strona medalu – Zdajemy sobie sprawę, że likwidacja szkoły w danej wiosce oznacza jej kulturalne zubożenie, obniżenie jej prestiżu i to też musimy wziąć pod uwagę. Każda gmina, oprócz tych finansowych powinności, ma do spełnienia także te społeczne. Musimy dbać, aby dana wioska żyła i rozwijała się. Szkoła jest taką instytucją, wokół życie szkoły się toczy. A więc mamy tu poważny dylemat – dodaje.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.