Szlachetna Paczka trafiła do 723 potrzebujących wsparcia rodzin

Na podsumowaniu akcji zebrali się organizatorzy i wolontariusze Szlachetnej Paczki. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. W 12 edycji Szlachetnej Paczki wzięło udział ponad 500 wolontariuszy, a paczki przygotowywało ok. 13 tysięcy darczyńców.

W sobotę w Rzeszowie podsumowano 12. edycję akcji Szlachetna Paczka w regionie. Z pomocy wolontariuszy i darczyńców skorzystały na Podkarpaciu 723 rodziny, o ponad 100 więcej niż w poprzednim roku. Akcja odbywała się w 31 miejscowościach. Średnia wartość paczki na Podkarpaciu wyniosła 1500 zł dla jednej rodziny.

Dlaczego młodzież chętnie uczestniczy w tej pożytecznej i potrzebnej akcji? – Dawać prezenty jest przyjemniej niż brać, bo dając można zobaczyć szczęście na twarzy obdarowanego – mówi Karolina z I d w Gimnazjum nr 8 w Rzeszowie, której uczniowie sami zebrali pieniądze i własnoręcznie przygotowali “szlachetną paczkę” dla wybranej przez siebie wielodzietnej rodziny.

- Już piąty rok nasza szkoła brała udział w przygotowaniu “Szlachetnej Paczki”. W tym roku odzew uczniów był bardzo duży, zebraliśmy dwukrotnie więcej pieniędzy niż rok temu. Paczkę mogliśmy przygotować za ponad 2 tys. zł – mówi Agnieszka Snela, nauczycielka z Gimnazjum nr 8 w Rzeszowie.

am

do “Szlachetna Paczka trafiła do 723 potrzebujących wsparcia rodzin”

  1. Ka

    A ja uważam, że mimo wszystko dobrze jest pomóc.
    Oczywiście, ja też widzę, że często ta pomoc jest na wyrost, dla osób, które nie zasługują na nią, albo nie jest im kompletnie potrzebna. Wdowy z niemałą emeryturą, mieszkające z pracującym synem (samotnym), które idą po mleko, ‚bo nie starcza do pierwszego’; Matka podjeżdżająca niezłą furką pod ciężarówkę, z której rozdają kaszę, makarony, żywność ogólnie, dla biednych; Matka bierze całe siatki i wsiada do wypasionej furki… Nie mniej jednak uważam, że jest wiele osób, które mimo wszystko potrzebują, bo nie są w stanie, nie mają możliwości, albo po prostu nie potrafią kombinować. I takim trzeba pomagać – zweryfikować wcześniej czy faktycznie nie mają z czego żyć, bo pomagać ludziom, którzy tego nie zwyczajnie nie potrzebują jest moim zdaniem marnowaniem. Ale przecież pomoc to nic złego – i jeśli są ludzie, którzy chcą trochę od siebie dać – nie należy im w tym przeszkadzać.

  2. skopiowany komentarz

    Proszę przeczytać zwierzenia bezrobotnego…….. O to co myślą na ten temat:
    Pomoc społeczna ……….. hihihi.
    W życiu bym nie poszedł do roboty za 2 tyś. na rękę. Żyje z konkubinatu, 3 dzieci, jedno chyba moje.
    Ona zarejestrowana oczywiście jako samotna matka. Full socjal – czynsz MOPS płaci, 2 tony węgla z MOPS na zimę sprzedaliśmy po 500 zeta za tonę – po co mi jak i tak mam darmo prąd z klatki schodowej. Żarcia tyle że zjeść się nie da – makaron, cukier, ryż, mleko sprzedajemy znajomym, bo sklepy nie chcą – jest opisane „pomoc społeczna – nie na sprzedaż”. Dzieci mają ciuchy z darów – wszystko nówki, jedzenie w szkole darmo.
    Na wakacje „pod gruszą” dzieci z pomocy społecznej dostały po 700zł – kupiłem se nową komórkę, full wypas. Kredyty mam wszędzie gdzie dali, nigdzie nie spłacam – mogą mi skoczyć – komornik nie ma mi co zabrać a zresztą jakby co, to konkubina z dziećmi robi takie przedstawienie że urzędnicy przy dziennikarzach muszą nas jeszcze przepraszać ) tak że żyje się w Polsce dobrze, tylko trzeba pogłówkować.
    Kablówkę mam darmo – wkłułem się w kabel na sieni – tak ze od rana piwko, papierosek i Eurosport – no, nie będę wam dłużej przeszkadzał – bierzcie się do roboty, bo ktoś musi zarobić na nas biednych, pokrzywdzonych przez los… )))

  3. edward

    Do roboty niech się wezmą ,a nie tylko dary zbierać. Jest akcja „Wgilijne dzieło pomocy „. Po co tworzyc dodatkowe akcje? A podsumowanie ? W Warszawie wynajęcie sali na podsumowanie tej akcji kosztowało nie mało! A dyplomy , medale – to nie ma sensu taka akcja . A ile z tych obdarowywanych nie chce pracowac bo się in nie opłaca – tylko dary . Ta akcja to przesada – gruba przesada w większości przypadków.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.