„Szpital gruźliczy” nie chce połączenia

RZESZÓW. Wrócił pomysł o połączeniu Szpitala Miejskiego ze Specjalistycznym Zespołem Gruźlicy i Chorób Płuc

- Placówka, jedyna o tym profilu na Podkarpaciu, straci na jakości, ograniczeniu ulegnie zakres świadczonych procedur. Pałacyk, w którym leczeni są chorzy na gruźlicę zostanie zlikwidowany, a chorzy na gruźlicę wylądują w Górnie – mówią lekarze, związkowcy i pacjenci leczeni w SZGiChP w Rzeszowie.

- Prowadzimy diagnostykę i leczenie absolutnie wszystkich jednostek chorobowych w zakresie chorób płuc mieszkańców całego regionu. Po połączeniu staniemy się jednym z oddziałów szpitala miejskiego, stracimy III stopień referencyjności i prestiż – mówi dr n. med. Ryszard Olesiejuk, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc dla obszaru województwa podkarpackiego.

- Rozmawiamy o ewentualnym połączeniu, a nie o zmniejszaniu oddziałów czy ich likwidowanie – uspokaja Mirosław Miklicz, członek zarządu województwa. I zapewnia, że na połączeniu nie straciliby ani pacjenci, ani pracownicy.

Leczą kompleksowo

Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc leczy pacjentów z rakiem płuc, gruźlicą, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, astmą i różnymi alergiami. Dysponuje jedynym na Podkarpaciu oddziałem chirurgii klatki piersiowej, gdzie rocznie wykonywane jest ponad 700 operacji. Tutaj także trafiają pacjenci z nowotworami płuc, gdzie są diagnozowani, operowani i poddawani chemioterapii. Ma także nowoczesne laboratorium prątka. – Prowadzi ewidencję najciężej chorych wydalających prądki gruźlicy pacjentów dla trzech województw: lubelskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego – mówi Olesiejuk.

Komentarze

Sławomir Miklicz, członek zarządu województwa:

Mówimy o ewentualnym połączeniu a nie o decyzji, która zapadła. Jedno jest pewne Każdemu organowi założycielskiemu będzie zależało żeby nie doszło do obniżenia jakości świadczonych usług medycznych i zmniejszenia ich zakresu. Natomiast prawdą jest, że tzw. pałacyk w którym leczeni są chorzy na gruźlicę nie spełnia określonych przez przepisy ministerstwa standardów. To właśnie jest jednym z powodów próby połączenie placówek (szpital miejski ma wolne miejsce po zlikwidowanym oddziale chirurgii naczyniowej).

Dr n. med. Ryszard Olesiejuk, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc dla obszaru województwa podkarpackiego. co stanie się niechybnie po połączeniu obu szpitali.

W związku z narastającym problemem i zwiększoną zapadalnością na raka płuc oraz sąsiedztwem Białorusi i Ukrainy, gdzie szerzy się gruźlica oporna na wiele leków, protestuję przeciwko takiemu rozwiązaniu. Obecna sytuacja epidemiologiczna wymaga zwiększania ilości łóżek pulmonologicznych, a nie ich zmniejszania. Przeprowadzone przez specjalistów szacunki mówią, że za 5 lat zabraknie na Podkarpaciu ok. 50 szpitalnych łóżek pulmonologicznych. Wymaga to opracowania strategii rozwoju tego pionu, a nie jego ograniczania w jakimkolwiek zakresie.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.