Szpital ma sternika

Na szczęście wojna personalna na górze szpitala nie rzutuje na opiekę nad pacjentami. Ale gdy się przedłuży, na pewno zaczną uciekać do innych lecznic. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Zastępca dyrektora kieruje lecznicą i ma ją doprowadzić przynajmniej do konkursu. To długa droga, bo najpierw trzeba wręczyć wypowiedzenie choremu dyrektorowi.

Roman Ryznar w ostatnim dniu swojej pracy w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym odetchnął z ulgą. Tak też na pewno zrobił starosta i inni członkowie Zarządu Powiatu. Ryznarowi zostało cofnięte wypowiedzenia z pracy, a to znaczy, że lecznica może działać dalej, a jej kierownictwo wprowadzać program ratunkowy.

Sytuacja w szpitalu jest bardziej niż skomplikowana. Zarząd Powiatu postanowił zwolnić głównego dyrektora. Ten jednak rozchorował się, ale przed chorobą zdążył wręczyć wypowiedzenie swemu zastępcy, czyli Ryznarowi. Z kolei władza powiatowa widzi w Ryznarze tego, który przynajmniej doprowadzi szpital do konkursu na dyrektora.

Więcej w Super Nowościach

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.