Szpital tonie w długach, a pomysłów na ratunek brak

O tym, że w sanockim szpitalu źle się dzieje opozycyjni radni mówili od dawna. – Wmawiano nam i opinii publicznej, że wszystko jest w porządku i żadnego zagrożenia nie ma. Dzisiaj musimy zmierzyć się z sytuacją, kiedy placówce grozi upadłość. Jeśli szybko nie zapadną konkretne decyzje może okazać się, że ponad 100-tysięczny powiat zostanie bez opieki szpitalnej – mówią.

SANOK. Jeśli zarząd powiatu szybko nie znajdzie rozwiązania, placówce grozi upadłość.

Przyszłość sanockiego szpitala stoi pod znakiem zapytania. Placówka ma 46 milionów długu, z czego te wymagalne to 36 mln. zł. Co miesiąc dług rośnie o kolejny milion. Sytuacja jest dramatyczna.

Tematowi przyszłości sanockiego szpitala poświęcona była sesja nadzwyczajna rady powiatu sanockiego, która odbyła się 4 lutego. W obradach oprócz zarządu i rady powiatu wzięli udział przedstawiciele kierownictwa sanockiego szpitala oraz związków zawodowych zrzeszone w placówce oraz włodarze miasta – burmistrz i jego dwaj zastępcy. 

Szpital w Sanoku jest w fatalnej sytuacji finansowej. Placówka straciła płynność finansową, nie nadąża też ze spłatą kolejnych zobowiązań. Pod koniec ubiegłego roku szpitalowi groziła likwidacja, ale zarząd powiatu przyjął plan naprawczy, który miał wyprowadzić lecznicę na prostą, tak się jednak nie stało.

Debata podczas sesji miała na celu wypracowanie rozwiązań, które pozwolą uratować tonącą w długach lecznicę. Trzygodzinna dyskusja nie wniosła jednak nic nowego do sprawy.

Dług co miesiąc rośnie o kolejny milion

Aktualną sytuację finansową sanockiego ZOZ-u przedstawiła Helena Łuszcz, główna księgowa SPZOZ w Sanoku.

– Ze wstępnego sprawozdania finansowego sporządzonego za 2019 rok wynika, że przychody placówki wynoszą ponad 82 mln zł, przy kosztach ponad 93 mln zł. Wynik finansowy kształtuje się na poziomie minus ponad 11 mln zł. Łączna kwota zobowiązań wymagalnych z tytułów kredytów i pożyczek wynosi około 36 mln zł – poinformowała Helena Łuszcz. Z wyliczeń przedstawionych przez księgową wynika, że co miesiąc dług szpitala rośnie o kolejny milion złotych, bo tyle miesięcznie brakuje w kasie szpitala, aby zbilansować wydatki.

Od września pracownicy sanockiego szpitala nie mają odprowadzanych składek na ZUS. Brakuje pieniędzy na pensje. Za luty szpital zapłacił, bo placówka wzięła kolejny kredyt w wysokości 3,8 miliona złotych na spłatę najpilniejszych zobowiązań. Jak kierownictwo szpitala sytuację rozwiąże w marcu, tego na razie nie wiadomo. 

Konsolidacja ratunkiem?

Sebastian Niżnik, dzisiaj radny, a dwie kadencje temu starosta sanocki, zwrócił odniósł się do pomysłu fuzji trzech szpitali – leskiego, sanockiego i ustrzyckiego. – Pomysł jest dobry, atutem są względy ekonomiczne, ale czy proces ten rozwiąże wszystkie nasze problemy? – pytał podczas sesji. 

Zwrócił uwagę na fakt, że wszystkie ruchy powinny być poprzedzone wnikliwą analizą oraz rozmowami z pracownikami szpitala. – Musimy przede wszystkim dbać o nasz, sanocki szpital i personel. Warto też zasięgnąć opinii innych podmiotów, które w przeszłości przeszły fuzję  – uważa. 

Dodaje, że należy jak najszybciej powołać nowego dyrektor SP ZOZ. – Fachowca, który będzie nas skutecznie reprezentować, gdyby do fuzji faktycznie miało dojść – powiedział. 

Konkurs został już ogłoszony, na oferty od kandydatów zarząd powiatu czeka do 22 stycznia. – Na pewno obecny dyrektor nie powinien już piastować tego stanowiska -zaznaczył. 

Zaapelował też do zarządu powiatu o podjęcie konkretnych działań, które poprawią sytuację sanockiego szpitala.  – Dzierżycie władzę na wszystkich szczeblach, macie więc państwo pole do popisu – zakończył. 

Miasto poręczy kredyt?

Fatalną sytuację sanockiego szpitala naprawić miało wdrożenie planu naprawczego przyjętego w październiku ubiegłego roku. Realizacja założeń zawartych w dokumencie wymaga jednak zaciągnięcia kredytu restrukturyzacyjnego w Banku Gospodarstwa Krajowego. 

Warunkiem przyznania kredytu jest jednak odpowiednie zabezpieczenie. Długi szpitala sięgają 36 mln. zł. Doliczając do tej sumy odsetki daje to sumę równą 50 mln. zł. Na taką kwotę szpital musi zabezpieczenie. Maksymalne zabezpieczenie, jakie powiat może zapewnić szpitalowi wynosi 27 mln. zł. 

O poręczenie kredytu w wysokości 23 mln. zł dyrektor wystąpił do rady miasta, a jego zabezpieczeniem miałoby stanowić miejskie mienie – Arena Sanok, Centrum Rehabilitacji i Sportu lub Dworzec Multimodalny. Jak poinformował Tomasz Matuszewski, burmistrz Sanoka, z przyczyn formalno-prawnych jest to jednak niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że miasto odwraca się od problemów sanockiego ZOZ-u.  

– Sprawa szpitala nie jest nam obojętna  – zapewnił burmistrz. – Musicie nam państwo jednak pokazać konkretny kierunek działania i pomysł na ratowanie szpitala – dodał. 

Dzisiaj analizując to, co państwo mówicie śmiem twierdzić, że program naprawczy może nie być możliwy do zrealizowania -kontynuował burmistrz.  

Zwrócił uwagę, że dokument w obliczu nowych faktów i dyskutowanych rozwiązań stracił ważność. – Nie ma w nim mowy o konsolidacji szpitali, która obecnie wydaje się rozwiązaniem najbardziej realnym – argumentował. 

Zaapelował do zarządu powiatu i kierownictwa szpitala o przedstawienie konkretnego planu działania. – Musimy wiedzieć, który wariant będziemy realizować, bo bez tego nie przekonamy radnych do wsparcia szpitala. Apeluję więc do państwa o obranie faktycznego kierunku działania i przekazanie nam wytycznych, tak, abyśmy wspólnie mogli podjąć działania, które uratują szpital – podsumował burmistrz.

13 lutego (czwartek) odbędzie się sesja nadzwyczajna Rady Miasta Sanoka,  podczas której odbędzie się dyskusja na temat sytuacji sanockiego szpitala i ewentualnego wsparcia miasta dla tej placówki. 

„Totalny chaos i brak pomysłu”

Suchej nitki na dotychczasowych działaniach kierownictwa szpitala i zarządu powiatu nie zostawiła Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy SPZOZ w Sanoku. – Mamy totalny chaos, kompletnie nie wiemy co chcecie zrobić – rozpoczęła przewodnicząca kierując słowa do władz szpitala. – Działania, o których dzisiaj słyszymy nie są żadnym gwarantem tego, że szpital przetrwa. Chyba przyszedł czas, aby państwo odważnie przyznali, że nie macie pomysłu ani planu na to co dalej. Dyskutujemy dzisiaj o czymś, co jest pisane palcem na wodzie – stwierdziła. 

Podsumowując dyskusję Robert Pieszczoch, przewodniczący rady powiatu sanockiego zaapelował do zarządu o podjęcie szybkich działań, w przeciwnym razie sanocki szpital może już nie dźwignąć się z zapaści. – Musimy działać tu i teraz, bo problem jest palący. Jedynym rozwiązanie, wydaje się w tym momencie jest zaciągnięcie kredytu restrukturyzacyjnego, który usprawni funkcjonowanie szpitala i umożliwi wypłatę wynagrodzeń. 

Martyna Sokołowska

11
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
polGosiamieszkanka SanokapiotrekJan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pol
Gość
pol

Co tam szpital :) Ważne że kurski dostał 2mld złotych na prowadzenie tvpis ;)

Gosia
Gość
Gosia

Na Podkarpaciu mówią ze podobno baron PSL załatwiał dla kolegów z ,,podkarpackiej ośmiornicy,, kredyty toksyczne pod inwestycje handlowe a samorządy teraz najwięcej na tym stracą>ale nikt im nie kazał trzymać środków finansowych w PBS Sanok.Jedna była w radzie nadzorczej a zarazem była zatrudniona w spółce zależnej w Sanoku.

mieszkanka Sanoka
Gość
mieszkanka Sanoka

W Rzeszowie trzymają lekarzy i pielęgniarki za ryj i długów nie ma. A w Sanoku hulaj dusza premie dla lekarzy kto chętny.

Kredyty pozaciągane, długi a zobaczcie czym lekarze do pracy jadą!

Jan
Gość
Jan

Kto ostatnio zrezygnował z pracy w szpitalu w Rzeszowie

Łysy
Gość

Pamiętacie jak te nieroby i nieudaczniki wzięli się za sprowadzanie wraku ? do dziś nie możemy sprzedać jabłek do Rosji za to węgiel jedzie stamtąd wagon za wagonem

antyPIS
Gość
antyPIS

był sobie taki znany dyrektor, który potrafił szybko oddłużyć szpital… obecnie potrzebuje pracy. Dlaczego nie w Sanoku?

ted
Gość
ted

W SANOKU TO NAWET BANKI I SZPITALE UPADAJĄ …

ja brzoza
Gość
ja brzoza

Sami niekompetentni ludzie rządzą w tym Sanoku. Jak nie bank to szpital. Co z nimi nie tak?

Piotr
Gość

pisowców gdyby wysłać na Saharę, a tam przejęli by władzę nad Murzynami po zastosowaniu tzw systemu Donta – to piasku wkrótce by zabrakło

piotrek
Gość
piotrek

Tylko takie male miki w tym szpitalu rzadzi jeszcze stara gwardia wybrana przez PO w 2012

greg
Gość
greg

tak to jest jak stołki dostaje się z kapelusza