Szturm mundurowych na stolicę

Mundurowi po brzegi zapełnili pac Zamkowy w Warszawie. Fot. NSZZ Policji

WARSZAWA. Tłumy protestujących, flagi z emblematami wszystkich służb, transparenty, a nawet trumna z napisem „policja” – tak wyglądała manifestacja służb mundurowych.

Policjanci, strażacy, funkcjonariusze służby więziennej, granicznej i celnej – łącznie ponad 20 tys. osób wzięło udział w największej do tej pory manifestacji mundurowych. To kulminacyjny moment ich protestu. Funkcjonariusze od marca prowadzą rozmowy z rządem. Jak dotąd – bezowocne. Żądają m.in. podwyżek pensji o 650 zł, płatnych nadgodzin i pełnopłatnych zwolnień lekarskich dla wszystkich funkcjonariuszy.

W samo południe mundurowi wyruszyli z Placu Zamkowego. Na ręce prezydenta, a następnie premiera złożą petycje ze swoimi postulatami. Na transparentach mundurowych można było przeczytać m.in.: „Premierze nie przeginaj pały” czy „Służba Więzienna, Straż, Policja – Jedna Koalicja”, a na autobusie: „Dziwne to czasy, kiedy nie boimy się bandytów, demonstrantów, przemytników, ognia i wody, ale boimy się sprawdzić stan własnego konta”. – Nie przyjechaliśmy tutaj żeby zwiedzić piękną Warszawę. Nie przyjechaliśmy też tutaj żeby protestować przeciwko rządowi czy ministrowi. To nie jest protest przeciwko komuś. To jest oznaka naszej determinacji. I pokaz tego, co naprawdę dzieje się w służbach mundurowych, które odpowiedzialne są za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa – mówił Rafał Jankowski, Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów. Dlaczego mundurowych było „tylko” dwadzieścia kilka tysięcy? – Dlatego, że większość z nas nie mogła przyjechać bo pełni służbę. Strzeże bezpieczeństwa społecznego – stwierdził Jankowski.

Protestujący domagają się podwyżek płac o 650 zł i podjęcia prac zmierzających do zmian systemu emerytalnego funkcjonariuszy. Początkowo domagali się przywrócenia pierwszego progu emerytalnego po 15 latach służby. Później złagodzili nieco swoje stanowisko – zgadzają się m.in. na pozostawienie 25-letniego okresu służby, ale chcą, by zniknął zapis o wieku (55 lat), od którego mają przechodzić na emeryturę. Chcą też pełnego uposażenia za urlop chorobowy dla funkcjonariuszy, którzy przebywali na nim mniej niż 30 dni w roku.

Niedawno Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zaproponował częściową realizację postulatów. Oferta nie spełniła jednak oczekiwań związkowców, którzy nie odwołali manifestacji w Warszawie.

Wioletta Kruk

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o