Szukają „fałszywego hydraulika”

Fot. Archiwum

STALOWA WOLA. 4200 złotych padło łupem fałszywego hydraulika, który w środę przed południem odwiedził jedno z mieszkań przy ulicy Żeromskiego w Stalowej Woli. Mężczyzna wszedł do domu 88-letniej kobiety pod pretekstem sprawdzenia rur.

Jak ustalili policjanci z relacji pokrzywdzonej 88-letniej kobiety, do jej mieszkania około godz. 9 zapukał mężczyzna w ubraniu roboczym. Po otwarciu drzwi powiedział, że w bloku jest awaria rury z wodą i konieczne jest sprawdzenie rur w mieszkaniu. Właścicielka wpuściła „hydraulika” do środka. Mężczyzna sprawdził rury w kuchni, a potem udał się do łazienki.

Podczas sprawdzania łazienki najprawdopodobniej do mieszkania weszła druga osoba, bo kobieta zauważyła ruch klamki w drzwiach wejściowych. Podzieliła się tym spostrzeżeniem z „hydraulikiem”. Wówczas mężczyzna sprawdził mieszkanie, wyjrzał na korytarz i powiedział kobiecie, że nikogo tu nie ma. „Hydraulik” był w domu jeszcze kilkanaście minut, po czym opuścił mieszkanie.

Kobieta zorientowała się, że skradziono jej pieniądze dopiero w czwartek po południu i zawiadomiła policjantów. Zginęło 4200 złotych, które trzymała w szafie.

Policjanci ustalili rysopis „hydraulika”. Był to mężczyzna w wieku 40-50 lat, wzrostu około 165 cm, szczupłej budowy ciała, szeroki w ramionach, twarz okrągła. Ubrany był w ubranie robocze: szarą kurtkę i spodnie w tym samym kolorze, na głowie miał czapkę wełnianą w szarym kolorze.

pad/KPP

 

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.